Aż 3,68 zł na akcję Dom Development i 0,76 zł na walor z zysku Synthosu — te deklaracje władz spółek okazały się największymi hitami tegorocznego sezonu dywidend. Akcjonariusze zdecydowanej większości firm z GPW mogli tylko z zazdrością patrzeć na taką hojność i kilkunastoprocentowe zwyżki notowań. Postanowiliśmy poszukać spółek, które jeszcze nie odsłoniły kart, ale stać je na to, by pozytywnie zaskoczyć inwestorów.

Atrakcyjne maluchy
Choć to blue chipy zarabiają najwięcej, to niespodzianek trzeba raczej oczekiwać wśród mniejszych firm. Jedną z nich może być Wielton. Producent przyczep dla samochodów ciężarowych w 2012 r. zwiększył zysk netto ponad dwukrotnie, do 22,4 mln zł.
Tomasz Dumała z BM Banku BGŻ zwraca uwagę, że spółka jest nisko zadłużona — na koniec roku udało się obniżyć relację długu netto do EBITDA do 1,66. Zdaniem eksperta, projekty akwizycyjne nie stanowią zagrożenia dla wypłaty premii, która wyniesie około 0,2 zł na papier (stopa dywidendy 5,5 proc.).
Ze względu na niską kapitałochłonność biznesu, ciekawą propozycją do gry pod dywidendę może być Votum. Z zysku za 2011 r. kancelaria odszkodowawcza wypłaciła 0,36 zł na akcję. Zysk netto w 2012 r. wzrósł o 6 proc., do 5,6 mln zł. Na koniec roku spółka posiadała dodatnią pozycję gotówkową, dlatego w tym roku można się spodziewać podobnej, a nawet wyższej premii. Nawet jeżeli wypłata będzie identyczna jak przed rokiem (czyli wspomniane 0,36 zł), to stopa dywidendy wyniesie 8,3 proc.
Premii wyższej niż dotychczas można się także spodziewać ze strony Ambry. Producent alkoholi znany jest z tego, że regularnie nagradza akcjonariuszy. W I półroczu roku obrotowego 2012/2013 (Ambra ma przesunięty rok obrotowy) spółce udało się poprawić wyniki finansowe. Zdaniem Adama Kaptura z Millennium DM, w całym roku wyniki także pójdą w górę. Analityk spodziewa się, że premia na akcję będzie najwyższa w historii i wyniesie 0,5 zł (stopa dywidendy 5,9 proc.).
Pozytywnym zaskoczeniem może być również podział zysku w Krakchemii. W 2012 r. czysty zarobek wzrósł prawie o połowę, do 10,2 mln zł (to rekord). Zdaniem Adama Kaptura, podobną dynamikę może osiągnąć dywidenda. Ekspert spodziewa się nawet 0,5 zł na akcję (stopa dywidendy 6,5 proc.).
Pod dyktando
Niewiadomą pozostają dywidendy z większości spółek, kontrolowanych przez skarb państwa. Jedną z nich jest KGHM. Zarząd miedziowego koncernu chciałby wypłacić 30 proc. zeszłorocznego zysku, czyli ponad 7 zł na akcję. Jednak, podobnie jak przed rokiem, apetyt skarbu państwa jest dużo większy. Powtórka z ubiegłego roku, kiedy zarząd KGHM proponował 17 zł, a skończyło się na 28,34 zł, jest wielce prawdopodobna. Artur Iwański, szef analityków w DM PKO BP, spodziewa się, że tegoroczna premia wyniesie 10-11 zł na papier (stopa dywidendy 6,2-6,7 proc.). Na bieżąco warto śledzić również sytuację ACE.
Marek Czachor z Erste Securities zwraca uwagę, że firma ma niewielkie zadłużenie (na koniec 2012 r. dług netto do EBITDA wyniósł 1,16) i zakończyła proces inwestycyjny. Żaneta Marzec z Ipopema Securities spodziewa się, że zarząd ACE zarekomenduje wypłatę około 0,2 zł, ale wtedy może pojawić się presja ze strony akcjonariuszy. Specjalistka zakłada, że mogą oni oczekiwać wypłaty ponad 0,4 zł na akcję (stopa dywidendy 5,7 proc.).
Ogromny potencjał
Pod znakiem zapytania stoi potencjalna dywidenda z Farmacolu — dotychczas spółka zawsze zatrzymywała zyski dla siebie. Na koniec 2012 r. dystrybutor leków posiadał 285 mln zł gotówki netto (na jedną akcję przypada ponad 12 zł, co stanowi jedną czwartą kursu rynkowego). Krzysztof Kozieł z BM Banku BGŻ mówi, że Farmacol jest w stanie zaoferować wysoką premię dla akcjonariuszy. Jednak zarząd do tej pory nie dał jasnego sygnału, czy jest na to szansa.
Zdaniem Marka Czachora, jeżeli firma zdecyduje się wypłacić premię, to kurs wystrzeli w górę. Otwartą kwestią jest wysokość tegorocznej premii z GPW. Na koniec zeszłego roku spółka posiadała 257 mln zł gotówki, co pozwalałoby na wysoką wypłatę.
— Biorąc pod uwagę wysokie nakłady inwestycyjne w 2013 r. (125 mln zł) i potencjalneprzejęcie 33-procentowego pakietu akcji KDPW od skarbu państwa (około 150 mln zł), konserwatywnie zakładamy jedynie 0,78 zł dywidendy na akcję (stopa 1,9 proc.). W naszej ocenie, począwszy od 2014 r., nadwyżki gotówkowe powinny pozwolić na wypłacanie akcjonariuszom dużo wyższej dywidendy (stopa 5-6 proc.) — mówi Jaromir Szortyka z DM PKO BP.
WIELTON — Jarosław Andrzej Szczepek
W 2012 r. firma ponad dwukrotnie zwiększyła wynik finansowy, a jej zadłużenie jest na bezpiecznym poziomie. Akwizycje nie powinny stanowić zagrożenia dla wypłaty dywidendy. Można spodziewać się 0,2 zł na akcję. [FOT. GK]
VOTUM — Dariusz Czyż
Biznes firmy charakteryzuje się niską kapitałochłonnością. Na koniec 2012 r. spółka posiadała dodatnią pozycję gotówkową. Można oczekiwać wypłaty 0,36 zł na akcję. [FOT. WM]
AMBRA — Robert Piotr Ogór
Firma od wielu lat dzieli się zyskami. Zdaniem Adama Kaptura z Millennium DM, najbliższa dywidenda może być najwyższa w historii. Można spodziewać się nawet 0,5 zł na akcję. [FOT. GK]
KRAKCHEMIA — Andrzej Zdebski
W zeszłym roku spółka wypracowała rekordowe wyniki finansowe. Zdaniem analityków, są również szanse na wyższą dywidendę. Może wzrosnąć do 0,5 zł na akcję. [FOT. MP]
ACE — Jose-Manuel Corrales
Firma ma niskie zadłużenie i zakończyła proces inwestycyjny. Zdaniem Żanety Marzec z Ipopema Securities, akcjonariusze mają apetyt na wyższą niż przed rokiem premię. Może ona wynieść nawet 0,4 zł. [FOT. WM]