Czas funduszy nieruchomości?

Katarzyna Ostrowska
opublikowano: 2003-03-13 00:00

Na wczorajszym seminarium Gdańska Akademia Bankowa (GAB) przekonywała na seminarium do tworzenia otwartych funduszy nieruchomości. Leszek Pawłowicz, dyrektor GAB, twierdził, że jest to sposób na inwestycje także w okresie dekoniunktury. Walter Klug, prezes DB Real Estate Germany, mówił z kolei, że inwestorzy coraz częściej poszukują możliwości inwestycyjnych uniezależnionych od notowań giełdowych.

— W 2002 r. w Niemczech fundusze nieruchomości notowały najwyższy przyrost aktywów — mówił Walter Klug.

Witold Pochmara, dyrektor departamentu funduszy inwestycyjnych w Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, powiedział jednak, że nie ma szans na powstanie otwartych funduszy nieruchomości.

— TFI mogą tworzyć jedynie specjalistyczne fundusze zamknięte nieruchomości. Otwarte fundusze są z założenia płynne, także pod względem umorzeń jednostek. Takich możliwości nie da się stworzyć dla funduszy nieruchomości — uznał przedstawiciel KPWiG.

Z kolei zdaniem Marka Łukaszewskiego, szefa Stowarzyszenia Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych, barierą dla tworzenia tego typu funduszy jest prawo panujące na rynku nieruchomości, dotyczące choćby szybkości dochodzenia praw z hipoteki.

Dotychczas tylko jedno TFI (Skarbiec) zaproponowało taki fundusz nieruchomości. W trakcie subskrypcji nie udało się jednak zebrać wystarczającej kwoty do jego uruchomienia.