Czas już zmienić strategię

Krzysztof Hejduk
opublikowano: 10-07-2006, 00:00

Po okresie dużych zysków aktywa funduszy inwestycyjnych akcyjnych mocno staniały. Roczne stopy zwrotu, przekraczające niekiedy 50 proc., należą już do przeszłości. Nadal jednak fundusze akcyjne dają zyski ponad 20 proc., a na giełdzie powiało w ostatnim tygodniu optymizmem. No, ale rynek o wymianie premiera jeszcze nie wiedział, Co robić? Zamienić fundusze akcyjnych na alternatywne sposoby inwestowania? W dłuższej perspektywie zdecydowanie tak.

Zyski z funduszy akcyjnych zależą od giełdowej koniunktury. Współczynnik korelacji Pearsona między wycenami jednostek a WIG20 i WIG wynosi odpowiednio 0,9898 i 0,995. Oznacza to, że niemal w 100 proc. pokrywają się one ze zmianami wartości indeksów. Na rynku akcji przeżyliśmy dwa załamania, pierwsze po 11 maja, kolejna korekta rozpoczęła się 5 czerwca. Każde z nich oznaczało kilkunastoprocentowe straty. Rezultatem spadków było zmniejszenie napływu nowych środków do funduszy inwestujących w akcje — w maju dotarło tam 14 proc. tego, co w kwietniu. Część pieniędzy trafiła do funduszy rynku pieniężnego lub inwestujących w akcje spółek zagranicznych. Jednak ostatnimi wzrostami giełda pokazuje, że stać ją na odrabianie strat. Co więcej, nadal na rynku brakuje alternatywnych inwestycji, dających wysokie stopy zwrotu. Co teraz?

Patrząc w perspektywie kwartalnej, mało prawdopodobne jest, by giełda wróciła do tak dynamiczych wzrostów, jakie notowano do maja. Giełdy rynków wschodzących z Europy Środkowo-Wschodniej przeżywają trudne chwile. Inwestorzy zagraniczni każdego tygodnia realizują zyski, wycofując z rynku setki milionów dolarów. Sprzyjają temu także wysokie stopy procentowe w USA oraz negatywne wnioski płynące z raportu agencji ratingowej Standard & Poor’s, która wskazuje na poważne problemy gospodarek Polski czy Węgier. Myślę, że wkraczamy w okres powolnej bessy na GPW. Ostanie wzrosty poprawiły humory inwestorów, ale to może być końcowa faza hossy. Indeksy będą poruszać się zgodnie z trendem bocznym lub niewielkim wzrostowym.

Pamiętajmy, że przy sprzedaży jednostek uczestnictwa w funduszach transakcja będzie rozliczana po cenie przyszłej, dlatego nie powinniśmy spekulacyjnie liczyć na krótkotrwałe wzrosty indeksów. Pozostają nam dwie strategie. Po pierwsze — możemy przesunąć środki do funduszy bardziej bezpiecznych, o mniejszym udziale akcji w portfelach. Ograniczy to ryzyko strat wynikające ze zmienności rynku, ale wiąże się — niestety — ze zmniejszeniem zysków, gdyż fundusze nieinwestujące w akcje nie są w stanie zaoferować tak wysokich stóp zwrotu. Osoby szukające nadal wysokich zysków mogą więc przesunąć środki do funduszy inwestujących w akcje za granicą. Bardzo dynamicznie rozwijają się szczególnie azjatyckie rynki wschodzące. Obie te strategie znalazły zastosowanie w maju oraz w czerwcu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Hejduk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu