Czytasz dzięki

Czas mądrych wyborów

Marek Piechocki, prezes LPP
opublikowano: 02-01-2020, 22:00

Świat pędzi coraz szybciej, każdego dnia stymulując nas do zmian i podejmowania kolejnych decyzji.

Spoglądając za siebie, możemy dostrzec, że to, co jeszcze wczoraj zdawało się szansą, dziś staje się zagrożeniem. Bywa też tak, że obawy i lęki okazują się przedwczesne, a to, co spędzało sen z powiek, zamienia się w nadzieję na sukces. Koniec roku to nie tylko czas podsumowań wzlotów i upadków, ale także czas postanowień.

Mając na uwadze kończącą się dekadę, wydaje się to tym bardziej wskazane. Miniony rok był intensywny, a rozpoczynający się 2020 będzie z nim mógł z pewnością konkurować. Według analityków gospodarka światowa jest na zakręcie. Rosnące napięcia społeczne, zarówno między państwami, jak też wewnątrz nich, sprawiają, że kluczowym wyzwaniem na rok 2020 będzie uchwycenie momentu równowagi. Oczekuje się ode mnie, abym wskazał, które z obaw się spełnią, a które okażą się tylko senną marą. W końcu prognoza to przede wszystkim analiza różnych obszarów z dziedziny makroekonomii czy spekulacje podejmujące próbę prognozowania trendów gospodarczych. Ja chcę zwrócić uwagę na inną, równie istotną kwestię. Dziś, mając świadomość kończącej się dekady, uważam, że większą wartością od roztrząsania scenariuszy wydarzeń na najbliższe 12 miesięcy jest znalezienie płaszczyzny do działania na rzecz wspólnego dobra i wyciągnięcia konstruktywnych wniosków na przyszłość. Myślę, że nie powinniśmy skupiać się jedynie na optymistycznych prognozach gospodarczych dla Polski, lecz wyjrzeć trochę poza ten horyzont.

O ile w 2020 r. możemy jeszcze liczyć na wzrost gospodarczy, o tyle już powinniśmy mądrze ten czas wykorzystać, by przygotować się na spowolnienie. Uważam, że dla naszego kraju bardzo ważne jest, tu i teraz, byśmy odchodzili od gospodarki opartej na taniej sile roboczej, stając się bardziej konkurencyjni wobec największych rywali rynkowych. To, co w krajach wysoko rozwiniętych stanowi o rzeczywistej sile ekonomicznej kraju, to firmy rodzinne o ugruntowanej pozycji. Uważam więc, że szansa dla naszej gospodarki na zbliżające się lata tkwi w potencjale polskich firm na pokolenia. Co prawda w porównaniu z areną międzynarodową dopiero budujemy silne i globalne marki, ale nie zapominajmy, że polski kapitalizm ma dopiero 30 lat. Niemniej jako naród będący jeszcze na dorobku zbudowaliśmy już silną bazę. Dlatego jestem przekonany, że już powinniśmy myśleć o zabezpieczeniu przyszłości polskich przedsiębiorstw, aby ich kapitał pracował na polską gospodarkę i kolejne pokolenia. Żyjemy w pędzie, w którym najmniejsze potknięcie może mieć ogromne konsekwencje. Żyjemy w czasach chaosu, w których każdy dzień przynosi wiele nieoczekiwanego. Wciąż jednak dążymy do dostatku, który nie byłby zarezerwowany tylko dla elit. Z mojej perspektywy sądzę, że w obliczu zagrożenia,

jakie może nieść spowolnienie i rosnąca społeczna polaryzacja, powinniśmy szukać tego, co spaja, a nie dzieli. Bez wątpienia wspólna dla wszystkich jest troska o lepsze jutro dla najbliższych. Historia dowiodła również, że to, co najlepiej łączy i co pozostaje ponad podziałami, to poczucie wspólnej misji. W 2019 r., silniej niż dotychczas, we wszystkich sferach życia podkreślana była konieczność zrównoważonego rozwoju. Jestem przekonany, że w 2020 r. ten temat będzie odgrywać kluczową rolę w każdej dziedzinie naszego życia. Osobiście nie tylko jako przedsiębiorca, ale również jako ojciec i dziadek zdałem sobie sprawę z odpowiedzialności społecznej, jaka ciąży na nas wszystkich. Jednocześnie mam też świadomość, że każda zmiana wymaga chęci i angażowania wszystkich stron.

Do tej pory nadużywaliśmy zasobów naszej planety, dlatego jako społeczeństwo mamy do odrobienia znacznie większą pracę niż dotychczas. Wyzwania, z którymi przyjdzie nam się teraz mierzyć, są konsekwencją naszych wcześniejszych decyzji, w których brakowało nie tyle rozwagi, ile wyobraźni. Nikt z nas czasu nie cofnie, ale w tej pogoni za lepszym jutrem powinniśmy lepiej niż dotychczas podejmować świadome decyzje. Z pewnością jako ludzkość popełniliśmy wiele błędów. Bliskie jednak jest mi przekonanie, że każdy błąd to szansa na wyciągnięcie wniosków i wykazanie odwagi, aby zmierzyć się ze skutkami naszych czynów. Głęboko wierzę, że 2020 r. będzie przełomowy, że będzie to czas rozsądku i stawiania czoła największym słabościom. Ktoś mądry powiedział, że zespół jest tak silny, jak jego najsłabsze ogniwo. Tym słabnącym ogniwem jest nasza planeta, która dziś wymaga od nas zdecydowanie większej niż dotychczas troski.

Życzę więc państwu oraz sobie, abyśmy wchodząc w nową dekadę, znaleźli w sobie chęci do wprowadzenia w życie zmian. Aby każdy ze swojej perspektywy zastanowił się, co dla niego oznacza troska o środowisko i co może zrobić, aby zminimalizować swój negatywny wpływ na otoczenie. Starajmy się odpowiedzieć sobie na pytanie: na co ja sam mam wpływ i jak to mogę poprawić? Życzę, abyśmy w rozpoczynającym się roku, niezależnie od statusu społecznego i tytułów, znaleźli przestrzeń do debaty społecznej w trosce o życie naszych dzieci i wnuków. Byłaby to wspólna misja w 2020 r.. Pamiętajmy, że kolejne pokolenia nie rozliczą nas ze wskaźników gospodarczych. Zdecydowanie cenniejsze będzie życie w zdrowym otoczeniu.

Tak jak mówią stoicy: „Nie ulegaj temu, co jest na zewnątrz, nie podlegaj czynnikom zewnętrznym — bądź spokojny”. Pamiętajmy, że niezależnie od tego, czy w nowym roku się potkniemy, ważniejsze jest to, jak szybko się podniesiemy. Niezależnie od tego, ile razy spotka nas coś nieoczekiwanego, ważniejsze jest to, do jakich fundamentalnych wartości się odwołamy, podejmując decyzje. Nowa dekada to czas na wyciągnięcie wniosków i odwagę w dokonywaniu mądrych wyborów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Piechocki, prezes LPP

Polecane