Czas na wzrostowa korektę?

Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

W lipcu krajowy rynek akcji pierwszy raz w tym roku dotknął poziomu 1600 pkt na WIG20 oraz zbliżył się na wyciągnięcie ręki do poziomu 50 tys. pkt na WIG. Sentyment inwestorów spadł do bardzo niskiego poziomu, co sugerowało zejście większości wskaźników analizy technicznej do poziomów strefy wyprzedania zarówno w dłuższym, jak i krótszym terminie.

Bartłomiej Cendecki, Quercus TFIMarek Wiśniewski

Czas na wzrostowa korektę?

Bartłomiej Cendecki, CFA, zarządzający funduszami Quercus TFI
opublikowano: 21-07-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

W lipcu krajowy rynek akcji pierwszy raz w tym roku dotknął poziomu 1600 pkt na WIG20 oraz zbliżył się na wyciągnięcie ręki do poziomu 50 tys. pkt na WIG. Sentyment inwestorów spadł do bardzo niskiego poziomu, co sugerowało zejście większości wskaźników analizy technicznej do poziomów strefy wyprzedania zarówno w dłuższym, jak i krótszym terminie.

Bartłomiej Cendecki, Quercus TFI
Bartłomiej Cendecki, Quercus TFI
Marek Wiśniewski

Głównymi negatywnymi czynnikami, które w lipcu kolejny raz dobijały krajowy rynek akcji były silniejsze osłabienie się złotego, bardzo słaby odczyt wskaźnika koniunktury w przemyśle PMI oraz wejście w życie wakacji kredytowych, co nie sprzyjało i tak już bardzo poturbowanemu sektorowi bankowemu. Dużo negatywnych czynników, przynajmniej w krótszym terminie wydaje się być już w cenach. Rentowności obligacji skarbowych zaczęły wyraźniej spadać, oczekiwania inflacyjne prawdopodobnie osiągnęły swój szczytowy poziom. Analizując historyczne ścieżki indeksu WIG, można zauważyć iż po takich spadkach, do jakich doszło przez ostatni rok, znajdujemy się w miejscu, z którego historycznie zaczynało się wyraźniejsze odbicie i korektę w trendzie spadkowym.

Wyceny na polskim rynku spadły do bardzo niskiego poziomu. Wskaźnik cena do prognozowanych zysków spółek z WIG wynosił na koniec czerwca około 8. Ostatni raz tak nisko byliśmy w latach 2008-2009, kiedy przez świat przetaczał się poważny kryzys finansowany wywołany upadkiem banku Lehman Brothers. Spółki z tzw. sektorów growth zeszły ze swoimi wycenami często do poziomów jakie na globalnych rynkach są charakterystyczne czasami dla spółek tzw. value. Dobrym przykładem jest sektor gier. Dawny pupil większości inwestorów wyceniany jest ze wskaźnikiem C/Z nawet poniżej 10. Kluczowe pozostaje pytanie oczywiście pytanie o to, jak będą wyglądały zyski spółek za np. 12 miesięcy od dzisiaj.

Oczekiwania słabnącej koniunktury powodują także widoczne spadki cen prawie wszystkich surowców. Rynki coraz mniej boją się zaburzeń podaży wywołanych wojną w Ukrainie, a coraz częściej obawiają się o siłę popytu. To z kolei zaczyna być korzystne dla wielu spółek, które przez ostatnie miesiące borykały się z ekstremalnie wysokimi kosztami produkcji i logistyki. W perspektywie dwóch kwartałów wiele spółek przemysłowych powinno zacząć odczuwać stopniową ulgę związaną właśnie z bardzo wysokimi cenami surowców. Wtedy może być dobry moment na akumulację silnie przecenionych akcji w tym sektorze rynku.

Ryzykiem pozostają: wojna na Ukrainie, ścieżka inflacji, a tym samych zachowania banków centralnych na całym świecie. Jednak przynajmniej w krótkim terminie wydaje się, iż duża część rodzajów ryzyka została zdyskontowana.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane