Czeka nas rewolucja internetowa w szkołach

Justyna Smolińska
opublikowano: 16-05-2018, 14:46
aktualizacja: 16-05-2018, 14:50

Nowe technologie, rozwój szerokopasmowego internetu, przyszłość usług telekomunikacyjnych - tymi tematami interesują się teraz wszyscy. Dostawcy tych usług muszą jednak sprostać coraz większym wymaganiom konsumentów. Liczy się bezpieczeństwo, dostępność i jakość świadczonych usług.

Świat, w tym Polska, musi nadążać za postępującym błyskawicznie rozwojem techniki i rynku usług cyfrowych. Dostosowania do aktualnych wyzwań wymaga prawo, stąd nowe akty prawne, które w tym roku powinny wejść w życie na poziomie Unii Europejskiej i Polski. Jakie największe wyzwania, poza tymi regulacyjnymi, są teraz przed nami?

- Rozwój szerokopasmowego internetu w Polsce wiąże się stricte z budową sieci światłowodowych. I jest to jeden kierunek. W drugim kierunku jest to też szerokopasmowy dostęp radiowy, który jest realizowany poprzez choćby zapowiadaną sieć 5G. Tym niemniej po to, żeby radiowy mógł zaistnieć musi być infrastruktura światłowodowa, po prostu te ilości danych, które przez urządzenia mobilne są przenoszone drogą radiową koncentrowane są w kilku, kilkudziesięciu bądź kilkuset stacji rozmieszczonych na terenie kraju, ale one już po to żeby tę sumę informacji przenieść, muszą mieć mocną infrastrukturę światłowodową, więc wracamy tutaj do kwestii infrastruktury twardej, tej stacjonarnej - mówi Wojciech Kamieniecki, dyrektor NASK

Nie tylko infrastruktura jest priorytetem. Aby internet mógł służyć nam wszystkim w jak najbardziej konstruktywny i bezpieczny sposób, potrzebne jest również wyrównywanie dostępu do sieci i zmniejszanie liczby osób "cyfrowo wykluczonych". Zaczynamy od najmłodszych

- Program budowy Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej w tym kształcie, za który odpowiada minister cyfryzacji i podległa mu jednostka naukowa czy badawcza, jaką jest NASK, polega na stworzeniu możliwości transmisji danych do szkoły i ze szkoły na poziomie co najmniej 100 Mb w obie strony. I to jest jeden aspekt. Drugim jest bezpieczeństwo tej transmisji. Natomiast trzeci aspekt, który jest równie, a może nawet bardziej potrzebny dla sukcesu tego, leży w gestii Ministerstwa Edukacji Narodowej - stworzenie warunków dla procesów edukacyjnych, które by wykorzystywały te możliwości techniczne i wyrównywały szanse, bo właśnie internet ma to do siebie, że właśnie obojętnie czy ma się do niego dostęp z małej wioski czy z dużego miasta, to zawsze ten dostęp jest taki sam. Jeżeli jest odpowiednia przepustowość sieci, to treści osiągane w jednej i drugiej lokalizacji są identyczne. W tym zakresie każde dziecko będzie miało możliwości kształcenia się - mówi Kamieniecki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Smolińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Czeka nas rewolucja internetowa w szkołach