Czekam na hossę
Krzysztof Błędowski, główny strateg Wood & Company
Inwestorzy pragnący osiągnąć zyski muszą być elastyczni i uważnie obserwować sytuację makroekonomiczną w naszym kraju.
Spodziewam się kolejnej podwyżki stóp na początku przyszłego roku. Dlatego jeśli chodzi o inwestowanie w papiery dłużne, to polecałbym bony skarbowe o krótszych terminach zapadalności. Proponuję również dywersyfikację portfela. Ze względu na prognozowaną hossę na GPW dla inwestycji półrocznych na rynku kapitałowym będzie można zyskać najwięcej. 40 proc. portfela przeznaczyłbym na akcje, 30 proc. na krótkoterminowe papiery dłużne, 20 proc. polecałbym ulokować w depozytach złotowych, a 10 proc. w walutach obcych.
Nie polecam inwestowania w złotego, ponieważ ze względu na prywatyzację będzie można obserwować w przyszłym roku gwałtowne skoki jego wartości. Natomiast z powodu słabych wskaźników makroekonomicznych inwestorzy zagraniczni nie będą się zbytnio angażować w naszym kraju. Będzie można również obserwować napływ krótkotrwałego kapitału spekulacyjnego. Zakup dolara będzie natomiast inwestycją, dzięki której można będzie się zabezpieczyć przed ryzykiem kursowym.
Po pół roku inwestorzy powinni zmienić portfel. Ze względu na przewidywany spadek inflacji i prawdopodobną obniżkę stóp warto zwiększyć inwestycję w papiery dłużne. Na zasadzie refinansowania należy sprzedać papiery o krótszych terminach zapadalności inwestując w bony o dłuższych terminach.