Czekanie na Obamę znudziło inwestorów

Roman Przasnyski
09-09-2011, 00:00

Czwartkową sesję na warszawskim parkiecie inwestorzy zaczęli bardzo asekuracyjnie. Po euforii z poprzedniego dnia nie było już śladu. Na jej kontynuację nie wskazywały już słabe nastroje na giełdach azjatyckich, gdzie nie widać było żadnej reakcji na środowe silne zwyżki w Europie i na Wall Street. Także kontrakty na amerykańskie indeksy od rana sugerowały możliwość ostudzenia zapału byków.

Indeksy rozpoczęły dzień symbolicznymi zmianami. Jedynie wskaźnik najmniejszych spółek zyskiwał 0,5 proc. Po kilkudziesięciu minutach niewielkich wahań popyt podjął walkę. WIG20 zdołał dotrzeć do 2391 punktów, rosnąc o 0,9 proc. Na tym jednak jego możliwości się skończyły i przez większą część dnia można było obserwować systematyczne osuwanie się. Wczesnym popołudniem wskaźnik znalazł się pod kreską, a dwie godziny później zaliczył minimum w okolicach 2335 punktów, zniżkując o 1,4 proc. W ostatniej części sesji byki podejmowały wysiłki zmierzające do zniwelowania tych strat.

Od rana słabo spisywały się zniżkujące po około 1 proc. akcje Banku Handlowego, Pekao, KGHM, PGE i Tauronu. Później liderem wśród spadkowiczów były tracące ponad 5 proc. walory GTC, po 3 proc. w dół szły papiery Pekao i PGE, po ponad 2 proc. spadały akcje PKN Orlen, Tauronu i Bogdanki. Na sporych plusach znajdowały się niemal przez cały dzień papiery CEZ i TVN. Te ostatnie chwilami zwyżkowały o ponad 5 proc.

Podobnie jak w Warszawie wyglądał początek handlu na głównych giełdach europejskich. Także w ciągu dnia kierunek i dynamika zmian były zbliżone. DAX w najgorszym momencie tracił niemal 1,7 proc., w Paryżu spadek sięgał zaś 1 proc. Wskaźnik w Atenach oddał połowę środowego skoku o 8 proc. W reakcji na informację o stagnacji węgierskiej gospodarki w drugim kwartale BUX zniżkował o 2 proc. Gospodarka Grecji skurczyła się o 7,3 proc.

Kupującym akcje nie sprzyjały także pozostałe dane makroekonomiczne. Liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych za oceanem wyniosła 414 tys. i okazała się nieco wyższa, niż oczekiwano. OECD przedstawiła najnowsze, mocno zredukowane prognozy gospodarek na trzeci i czwarty kwartał 2011 r. Swoje prognozy obniżył też Europejski Bank Centralny. Agencja Fitch poinformowała o możliwości obniżenia ratingu Japonii i Chin. W przypadku Chin niepokój agencji budzi sytuacja tamtejszego sektora bankowego.

Na Wall Street na otwarciu indeksy traciły po 0,4-0,5 proc. i przez pierwsze dwie godziny ulegały jedynie niewielkim wahaniom. Także na europejskich parkietach sytuacja się uspokoiła. Inwestorzy postanowili wstrzymać się z bardziej zdecydowanymi działaniami do czasu wystąpień Bena Bernankego i Baracka Obamy. WIG20 ostatecznie stracił 0,16 proc., WIG spadł o 0,03 proc., a sWIG80 o 0,11 proc. mWIG40 wzrósł o 0,27 proc. Obroty wyniosły 765 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Roman Przasnyski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Czekanie na Obamę znudziło inwestorów