Ostatecznie na finiszu wskaźnik DJ IA tracił 0,15 proc. S&P500 zniżkował o 0,36 proc. zaś Nasdaq spadał o 0,31 proc.
Tym razem niestety dla obozu byków nie były dane makro. Rozczarował zarówno odczyt z rynku nieruchomości, jak i wskaźnik aktywności w rejonie Richmond. W tym pierwszym przypadku okazało się, że indeks nieruchomości spadł w styczniu o 0,3 proc. Analitycy oczekiwali spadku o 0,2 proc.
Również gorszy od prognoz okazał się marcowy odczyt wskaźnika aktywności wytwórczej opracowywany przez oddział Fed z Richmond. Zniżkował do 20 pkt z 25 miesiąc wcześniej i oczekiwanych przez analityków 23-35 pkt.
Wśród notowanych spółek silnie, momentami sporo ponad 7 proc. spadała wycena akcji Walgreen. Największa w Stanach Zjednoczonych sieć drogeryjna (ponad 7,7 tys. placówek) przedstawiła wyniki finansowe które zostały nie najlepiej przyjęte zarówno przez inwestorów, jak i analityków.
Zniżkował również kurs papierów Carnival. Operator największej na świecie linii żeglugowej, oferującej luksusowe rejsy pasażerskie prognozuje, że zysk na akcję w drugim kwartale wyniesie 20-24 centy podczas gdy analitycy oczekują przynajmniej 33 centów.
Powody do zadowolenia mieli z kolei udziałowcy spółki Sprint. Trzeci co do
wielkości w USA koncern telefonii mobilnej dostał podwyższoną z „niedoważaj” do
„silnie kupuj” rekomendację od analityków Raymond James.