Człowiek w świecie technologii

opublikowano: 16-09-2019, 22:00

Kadry potrzebują cyfrowej transformacji, ale w centrum wszystkich zmian musi znajdować się pracownik – mówili zgodnie uczestnicy tegorocznego Kongresu HR Summit

Dwa dni prezentacji, warsztatów i debat. Sesje networkingowe. Burze mózgów. Ponad 20 prelegentów. I tematy nurtujące nowoczesnych przedsiębiorców, menedżerów, kadrowców — jak employer branding, zarządzanie różnorodnością, rekrutacja w mediach społecznościowych czy transformacja cyfrowa. Wszystko to na VI Kongresie HR Summit, zorganizowanym w tym miesiącu przez redakcję „Pulsu Biznesu”.

Grzegorz Chłopek, prezes Nationale Nederlanden PTE, zainicjował na
HR Summit merytoryczną dyskusję na temat pracowniczych planów kapitałowych i
oszczędności Polaków.
Zobacz więcej

LEPSZA PRZYSZŁOŚĆ:

Grzegorz Chłopek, prezes Nationale Nederlanden PTE, zainicjował na HR Summit merytoryczną dyskusję na temat pracowniczych planów kapitałowych i oszczędności Polaków. Fot. Marek Wiśniewski

— Motywem przewodnim tegorocznej konferencji była relacja człowieka do nowych technologii. Próbowaliśmy zdefiniować przyjazne środowisko pracy, w którym automatyzacja nie wywołuje strachu, ale zwiększa zadowolenie i motywację zatrudnionych — mówi Ewelina Stęplewska, menedżer projektu w „Pulsie Biznesu”, odpowiedzialna za HR Summit.

Dyskusje o digitalnych miejscach pracy nieuchronnie rodzą skojarzenia z filmami science fiction. Natychmiast przypominamy sobie „Terminatora” z Arnoldem Schwarzeneggerem, serial „Czarne lustro” i inne ponure wizje przyszłości. Takie scenariusze są prawdopodobne. Niemniej wizja maszyn wypierających ludzi z rynku wcale nie musi się spełnić. Roboty mogą pracować ramię w ramię z nami, a my jesteśmy w stanie dotrzymać im tempa. Jedno jest pewnie: coraz bardziej zanurzamy się w baumanowską płynną rzeczywistość, choć HR-owcy zwykli używać akronimu VUCA, pochodzącego od angielskich słów: volatility (zmienność), uncertainty (niepewność), complexity (złożoność) i ambiguity (niejednoznaczność).

— Niezależnie od nazewnictwa przyszło nam żyć w nieprzewidywalnym i skomplikowanym świecie. Nie zdołamy się schować przed nowymi wyzwaniami, ale możemy im sprostać. Kluczem do sukcesu jest wyjście poza strefę komfortu, najlepiej ze wsparciem dojrzałego lidera — uważa Szymon Kudła, ekspert w dziedzinie przywództwa, którego wystąpienie na kongresie nosiło tytuł „HR w świecie VUCA”.

Czego ludzie mają prawo oczekiwać od kadrowców i menedżerów w epoce VUCA?

— Trzeba im zaoferować kompas, drogowskaz, jasne standardy porządkujące pracę zespołu. Ponadto potrzebują poczucia sensu i dumy z tego, co robią, a także frajdy z zespołowej mobilizacji. Szefowie powinni wprowadzać w przedsiębiorstwach kulturę hackathonów, czyli wspólnej realizacji zadań stanowiących dla wszystkich energetyczne wyzwanie — podkreśla Szymon Kudła.

Cyfryzacja nadaje ton

HR Summit zdominowały codzienne problemy działów personalnych. Przykładem był panel dyskusyjny „Rynek pracy 2019/2020”, w którym wzięli udział Małgorzata Bieniaszewska, właścicielka firmy MB-Pneumatyka, Jacek Chmielecki, partner zarządzający Do&Have, i Mikołaj Tarnawski, szef HRfactory.pl.

— Jesteśmy w trakcie największej w historii transformacji technologicznej. Widzimy ją w różnych dziedzinach: od przemysłu 4.0 i robotyzacji przez samochody autonomiczne, internet rzeczy, smart city po ecommerce i omnichannel. Ten digitalny pociąg nabiera prędkości i warto, by przedsiębiorstwa na niego zdążyły. Co to oznacza dla działów HR? Muszą szukać na rynku zupełnie nowych kompetencji, których na razie szkoły jeszcze nie oferuję. Zadanie tym trudniejsze, że bezrobocie jest niskie — tłumaczyła moderująca dyskusję Krystyna Boczkowska, prezes spółki Robert Bosch.

Paneliści zgadzali się co do tego, że HR musi dotrzymywać kroku rewolucji cyfrowej, inaczej nie będzie mógł wspierać biznesu. Środkiem do celu jest automatyzacja procesów, która polega m.in. na wdrażaniu botów — dzięki digitalnym doradcom mniej osób dzwoni lub wpada do kadr. Szkopuł w tym, że część specjalistów personalnych podchodzi do innowacji IT z rezerwą. Nie dostrzegają płynących z informatyzacji korzyści albo obawiają się (zwykle na wyrost), że nie opanują nowych narzędzi.

Kwestia komunikacji i zaufania

Opór przed zmianą widać też poza technologiami. Przykładem są pracownicze plany kapitałowe (PPK), będące formą długoterminowego oszczędzania, i to nie tylko z myślą o dodatkowej emeryturze. W deklaracjach każdy Kowalski chce zabezpieczyć swoją przyszłość. Największą barierą na drodze do powodzenia programu jest jednak niski kapitał społeczny. Pracownicy poddają w wątpliwość, czy pewnego dnia pieniędzy zgromadzonych w ramach PPK nie przejmie państwo — tak samo jak było to z otwartymi funduszami emerytalnymi (OFE).

— Bez dobrej komunikacji nie uda się przełamać lęków. Ale wyzwanie to może przekraczać możliwości firmy. Potrzebują one wsparcia w przekonywaniu pracowników do PPK. Pomoc może dotyczyć opracowania materiałów informacyjnych, ale także dostosowania programów kadrowo-płacowych przedsiębiorstwa do obsługi PPK — twierdzi Grzegorz Chłopek, prezes Nationale Nederlanden PTE, który na HR Summit wygłosił prelekcję „Przygotowanie firmy i pracowników do wprowadzenia PPK — 29 kroków”.

Czy nie za dużo było o technologiach? Jeśli dzięki nim HR stanie się lepszy, nie ma powodu do narzekań.

PARTNERAMI KONGRESU BYLI: Benefit Systems, Nationale-Nederlanden, kancelaria Raczkowski Paruch, PKP Energetyka, Symmetrical Labs.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy