Czwartek na razie dobry dla dolara

  • Marek Rogalski
opublikowano: 17-01-2019, 11:58

Kluczowe informacje z rynków:

USA / CHINY / NEGOCJACJE HANDLOWE : Amerykańska prasa podała, że prowadzone jest dochodzenie przeciwko chińskiemu koncernowi Huawei (WSJ), a Senat przygotowuje ustawę ograniczającą możliwości sprzedaży produktów i usług Huawei i ZTE na amerykańskim rynku.

USA / UNIA EUROPEJSKA / CŁA: Prasa podała, że Szef senackiej komisji ds. finansów, senator Grassley miał powiedzieć, że Biały Dom zastanawia się nad wdrożeniem wyższych taryf celnych na import europejskich aut, co miałoby być elementem nacisku w negocjacjach nad wypracowaniem nowej umowy handlowej.

USA / GOVERMENT SHUTDOWN: Już 26 dni trwa częściowy paraliż amerykańskiej administracji. Izba Reprezentantów, zdominowana przez Demokratów, będzie dzisiaj głosować nad ustawą, która pozwoliłaby sfinansować działalność administracji do 8 lutego. Nie jest jednak jasne, czy znajdzie się poparcie dla tej koncepcji Senacie, gdzie większość mają Republikanie. Tymczasem agencje zacytowały słowa doradcy gospodarczego Trumpa, Kevina Hasseta, którego zdaniem goverment shutdown obniża dynamikę PKB o 0,13 p.p. tygodniowo, co przewyższa wcześniejsze szacunki.

WIELKA BRYTANIA: Premier May wygrała wczoraj głosowanie o wotum zaufania dla jej rządu w Izbie Gmin (325-306). Dzisiaj rozpoczynają się miedzy-partyjne rozmowy, które mają doprowadzić do wypracowania nowego konsensusu dotyczącego Brexitu. Z mniejszymi ugrupowaniami May spotkała się już wczoraj, a tymczasem lider Partii Pracy jest niechętny rozmowom stawiając warunek, aby premier otwarcie zdeklarowała, że odrzuca scenariusz „bezumownego” Brexitu. Dzisiaj rzecznik premier dał jednak do zrozumienia, że takowy wciąż istnieje, gdyż May nie chce deklarować woli przesunięcia terminu wyjścia z UE (29.03). Wyniki międzypartyjnych rozmów powinny zostać przedstawione w Izbie Gmin już w najbliższy poniedziałek, 21 stycznia.

EUROSTREFA: Oficjalne dane nt. inflacji konsumenckiej za grudzień potwierdziły wstępne wskazania na poziomie 1,6 proc. r/r i 1,1 proc. r/r dla bazowej HICP.

Opinia: Od początku tygodnia amerykańska waluta zachowuje się lepiej na tle pozostałych i czwartek zapowiada się podobnie. Mimo, że teoretycznie „gołębia” retoryka FED nie powinna sprzyjać dolarowi, to amerykańskiej walucie brakuje konkurentów, gdyż potencjalni kandydaci też mają swoje problemy. W ostatnich dniach pod presją znalazło się euro, po tym jak w poniedziałek szef ECB wypowiedział się bardziej pesymistycznie nt. perspektyw gospodarczych, a w temacie amerykańsko-chińskich rozmów handlowych napłynęły opinie, że postępy idą „wolno” (szef USTR, Robert Lighthizer). Do tego dochodzą spekulacje (słowa senatora Grassley’a), że Trump cały czas rozważa, czy nie wykorzystać instrumentu w postaci nałożenia wyższych ceł na import europejskich aut, jako „karty przetargowej” w negocjacjach nad nową umową handlową. Zatrzymały się zwyżki chińskiego juana, które były widoczne w zeszłym tygodniu. Inwestorzy czekają na konkrety (czy będą kolejne negocjacje 30-31 stycznia?), a wzajemnego klimatu nie poprawiają informacje o przygotowanych przez amerykański Senat obostrzeniach dla chińskich firm telekomunikacyjnych. W grupie G-10 dolar w ostatnich dniach stracił tylko wobec brytyjskiego funta, który został wsparty oczekiwaniami związanymi z Brexitem.

Skupmy się przez chwilę na brytyjskim wątku. Wczorajsze wygrane przez rząd premier May głosowanie w Izbie Gmin może być dowodem na to, że pozycja szefowej rządu nie jest tak słaba, jak można było się tego obawiać w poniedziałek po przegranym z kretesem głosowaniu nad porozumieniem dotyczącym Brexitu. Wprawdzie Jeremy Corbyn z Partii Pracy jeszcze próbuje rozgrywać własną, polityczną grę, ale laburzyści są tak naprawdę na przegranej pozycji. Jeżeli nie przystąpią do między-partyjnych rozmów nt. Brexitu, które będą testem na to, czy jest w ogóle klimat do ponad-partyjnego porozumienia, to łatwo będzie ich „oskarżyć” o to, że torpedują „dobre rozwiązania” i dążą do chaotycznego Brexitu. Chociaż z drugiej strony, czy do poniedziałku uda się wypracować nowe rozwiązania? Termin 3-dniowy na „plan B” wydaje się być stanowczo za krótki, ale to sami parlamentarzyści narzucili go zaledwie nieco ponad tydzień temu… I wreszcie co na to Unia Europejska? Sygnały, jakie płyną od tamtejszych polityków sugerują, że nie ma możliwości poważniejszej renegocjacji porozumienia, ale i widać chęć wysłuchania tego, co tak naprawdę będą mieć do zaproponowania Brytyjczycy. We wczorajszym komentarzu zwracałem uwagę na to, że powinni oni jak najszybciej przedstawić konkretną mapę drogową dla przyszłych działań, tak aby obie strony mogły określić pole do potencjalnych ruchów. Tyle, czy UE zgodzi się na mniej korzystne dla niej zapisy i „poświęci” Irlandię? Raczej odwrotnie. A jeżeli wzrosną szanse na „łagodny Brexit”, to czy nie będzie to też pewną zdradą woli narodu wyrażonej w referendum z 2016 r.? Prostych rozwiązań nie ma, a droga do Brexitu będzie dość wyboista. To co będą chciały usłyszeć rynki w najbliższych dniach, to kiedy parlament zajmie się wnioskiem o kilkumiesięczne odroczenie tego procesu i dalej, jak do tego ustosunkuje się Unia Europejska. Jakiekolwiek „niejasne” sygnały w tym względzie (na razie May nic nie mówi o odroczeniu) mogą nieco przecenić funta. Na razie wszelkie próby nieco większej korekty spotykają się z kontrakcją popytu, co może wynikać z faktu pojawiania się kolejnych opinii minimalizujących ryzyko „bezumownego” Brexitu.

Spójrzmy na wykresy. W przypadku GBPUSD jesteśmy w pewnym zawieszeniu wokół 1,2870. Teoretycznie popyt mógłby zaatakować opór bazujący na szczycie z 14 stycznia przy 1,2928, ale pytanie, czy taka decyzja zapadnie przed wyczekiwanymi na poniedziałek ważnymi informacjami ws. przyszłości Brexitu. Niewykluczone, zatem, że bardziej prawdopodobna może być płytka korekta w stronę wsparcia przy 1,28. Zwłaszcza, że generalnie dolar może pozostać silny na głównych układach z walutami do końca tygodnia – wsparciem dla amerykańskiej waluty mogą okazać się spekulacje wokół rozwiązania tematu goverment shutdown w USA.

Na układzie EURUSD dotarliśmy wprawdzie w rejon lokalnego wsparcia przy 1,1365-70, ale potencjalna korekta może nie być znacząca (problemy przy 1,1400-1,1420 ?) i docelowo pozostajemy w scenariuszu potencjalnego testowania dolnego ograniczenia kanału wzrostowego przy 1,1340 w ciągu kilku dni.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy