Czy benzyna znów zdrożeje?

Paweł Janas
opublikowano: 2004-05-20 00:00

Opinie głównych producentów są rozbieżne. Orlen twierdzi, że ceny pójdą w górę, Lotos — przeciwnie.

Michaił Fradkow, premier Rosji, podpisał wczoraj dekret wprowadzający wyższe stawki podatku eksportowego na ropę i produkty ropopochodne. Zacznie obowiązywać 1 czerwca. Czy to oznacza kolejny wzrost cen paliw, niweczący ostatnie cięcia akcyzy oraz nieśmiałe obniżki stawek przez nasze rafinerie?

Wzrosną, nie wzrosną

Przedstawiciele Grupy Lotos sugerują, że ceny nie wzrosną.

— Wzrost podatku eksportowego nie zwiększy cen ropy, którą odbieramy rurociągiem. Nasze kontrakty są terminowe, formuły cenowe zostały już ustalone i nie zmienią się — twierdzi Marcin Zachowicz, rzecznik Grupy Lotos.

Odmienne stanowisko w tej sprawie ma PKN Orlen.

— Jeśli spowoduje to wzrost cen ropy, podrożeją produkty Orlenu — mówi Krzysztof Mikołajczyk, rzecznik prasowy płockiej spółki

Są też plusy

Z drugiej strony producenci liczą, że jednoczesny wzrost obciążeń gotowych paliw rosyjskich zwiększy konkurencyjność polskich.

— Większy podatek może doprowadzić do spadku eksportu paliw rosyjskich. To poprawi naszą sytuację, bo konkurujemy z nimi w państwach bałtyckich i nie tylko — dodaje Marcin Zachowicz.

Tymczasem od dwóch dni na rynkach światowych tanieje ropa naftowa, co może dawać nadzieję na zachowanie najnowszych obniżek cen dokonanych przez pomorską rafinerię i PKN Orlen.