Czy Unia jest w Unii?

Urszula Zalewska
opublikowano: 2006-02-20 00:00

Wielka Unia stoi małymi, czasami średnimi przedsiębiorstwami. To one, według statystyk, tworzą ponad połowę miejsc pracy w całej Wspólnocie. To w nich upatruje się podstaw rozwoju gospodarczego kontynentu.

Kiedy spojrzeć na polską rzeczywistość, nasuwa się pytanie, czy naprawdę nasz kraj od prawie dwóch lat należy do Unii. Przyzwyczailiśmy się, że droga drobnego przedsiębiorcy do dotacji to droga przez gąszcz niejasnych przepisów.

Warto się zatem przyglądać poczynaniom resortu rozwoju regionalnego — ile z odważnych zapowiedzi uda mu się zrealizować. Po doświadczeniach kilkunastu ostatnich miesięcy widać bowiem, że nie wystarczy mieć do dyspozycji miliardów euro. Trzeba jeszcze umieć je wydać. Na razie powstają nowelizacje nieudanych ustaw — np. prawa zamówień publicznych i Narodowego Planu Rozwoju na lata 2004-06. Trwają też przymiarki do opracowania systemu rozdziału dotacji w nadchodzącej perspektywie finansowej — ministerstwo przygotowało projekt Narodowych Strategicznych Ram Odniesienia. Miejmy nadzieję, że jego zapisy będą bardziej przyjazne niż nazwa…

Rzut oka na ogólnoeuropejskie podwórko uspokaja (a może wręcz przeciwnie) — Polska to nieodrodna córa Unii. Niedawne wykreślenie z dyrektywy usługowej kluczowego zapisu o zasadzie kraju pochodzenia (umożliwiającego działalność gospodarczą za granicą według reguł obowiązujących w kraju macierzystym) spowoduje, że unijny mały i średni usługodawca nie będzie mógł w pełni korzystać z możliwości, które daje ogromny wspólnotowy rynek, bo bardziej będzie mu się opłacało klepać biedę w ojczyźnie.