Czynszówki mogą odebrać lokatorów spółdzielniom
Towarzystwa Budownictwa Społecznego coraz częściej decydują się na prowadzenie działalności komercyjnej. W przyszłości można się spodziewać odpływu lokatorów ze spółdzielni mieszkaniowych do mieszkań czynszowych.
TBS-y stanowią formę spółek zakładanych głównie przez gminy. Udział w nich biorą także osoby prawne, spółdzielnie mieszkaniowe, przedsiębiorstwa, lokalne banki, a nawet miasta. Ze względu na wniesiony wkład w formie środków finansowych lub terenów, w większości przypadków udział tych jednostek jest niezbędny dla funkcjonowania TBS-ów.
Działalność tych spółek powinna polegać głównie na budowaniu, modernizacji lub kupowaniu domów z mieszkaniami, które będą wynajmowane. Nie zawsze jednak tak się dzieje.
Według ustawy z 1995 r. o niektórych formach popierania budownictwa mieszkaniowego, najemcy nie mogą kupić mieszkań znajdujących się w budynku wzniesionym dzięki wykorzystaniu kredytu z Krajowego Funduszu Mieszkaniowego. Wiele towarzystw prowadzi jednak działalność komercyjną, co jest wprawdzie zgodne z prawem, jednak według NIK, nie do końca zgodne z założeniami TBS-ów.
— Od początku naszej działalności zajmujemy się wyłącznie sprzedażą mieszkań. Mamy w planach rozpoczęcie budowy mieszkań czynszowych, ale obecna sytuacja gospodarcza wstrzymuje nasze zamiary — twierdzi przedstawicielka TBS Warszawa Bielany.
— Jeżeli TBS-y prowadzą swoje inwestycje nie posiłkując się pieniędzmi KFM, mogą sprzedawać swoje mieszkania. Często zdarza się, że wykonawca zadłużonej inwestycji grozi procesem, a towarzystwo nie może otrzymać kredytu. Wtedy jedynym wyjściem jest odsprzedanie budowy — dodaje Kaziemierz Kirejczyk, prezes firmy Reas Konsulting.
Nie dla wszystkich
Wysokość czynszu rocznego w budynkach należących do TBS-ów nie może przekroczyć 4 proc. wartości odtworzeniowej mieszkania. W dużych miastach miesięczny czynsz wynosi około 6-7 zł za mkw. W Warszawie, gdzie jest najdrożej, sięga nawet 10 zł za mkw. Miesięczny dochód brutto najemcy nie może przekraczać pewnej kwoty, która kwalifikuje go do otrzymania mieszkania z TBS-u. Ustalenie tych progów dochodowych miało na celu udostępnienie mieszkań czynszowych osobom średnio zamożnym. Jednak przewidziana w ustawie wysokość zarobków jest raczej typowa dla osób zamożnych.
Dużo chętnych
Mimo wszystko, zainteresowanie mieszkaniami TBS-ów jest ciągle duże. O każde ubiega się kilka osób. Najemcy są skłonni przeznaczyć na czynsz 30 proc. swoich dochodów. Głównym atutem mieszkań towarzystw są ustabilizowane czynsze. Ponadto TBS-y wprowadziły w tym roku możliwość starania się o wynajem mieszkania przez osoby posiadające tytuł prawny do lokalu w innej miejscowości. Jest to kolejna perspektywa dla osób podejmujących pracę w innych miastach.
— Chętnych na wynajem mieszkań TBS-ów jest coraz więcej, zwłaszcza w dużych miastach — mówi Zdzisław Słabkowicz.
Wobec nagłego wzrostu zainteresowania mieszkaniami TBS-ów, zwłaszcza spółdzielnie mieszkaniowe zaczynają odczuwać brak zainteresowania swoimi lokalami.
— W miastach, gdzie jest dużo TBS-ów, wracające na rynek mieszkania spółdzielcze, opuszczane przez lokatorów przenoszących się do mieszkań czynszowych, pogorszą i tak już złą sytuację spółdzielni lub deweloperów — uważa Kazimierz Kirejczyk.