Czysto dla zdrowotności

opublikowano: 29-05-2013, 11:00

Z naturalnych powodów dzisiaj to trochę wyblakło, ale ćwierć wieku temu w światowym rankingu skojarzeń z Polską zdecydowanie przodowały trzy hasła na literę W: Wałęsa, Wojtyła, Wyborowa.

Przepisy ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi zabraniają reklamy i promocji napojów alkoholowych, z wyjątkiem piwa, ale także z wieloma obostrzeniami. Dlatego stricte informacyjne przypomnienie w naszym stałym cyklu „Było, nie minęło” losów legendarnej marki polskiej wódki wywołuje treściowe ograniczenia, nieistniejące np. przy odkurzaniu miesiąc temu na tych łamach szynki Krakus.

Tak zmieniała się kultowa wódka (FOT. ARC)
Tak zmieniała się kultowa wódka (FOT. ARC)
None
None

Jednak marki tak kultowej jak Wyborowa po prostu nie da się pominąć, oczywiście wystrzegając się zabronionego ustawowo kojarzenia jej np. z atrakcyjnością seksualną, wypoczynkiem, nauką, pracą, sukcesem zawodowym lub życiowym, etc. Przyjmijmy, że to po prostu towar eksportowy, a w kraju — akcyzowy zasilacz budżetu państwa.

Plon dziennikarskiego konkursu

Jedna z nielicznych marek, które z siermiężnej Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej wychodziły w szeroki świat, sięga korzeniami zaboru pruskiego, który wchłonął gospodarną Wielkopolskę, najpierw w formule Wielkiego Księstwa Poznańskiego. W roku 1823 żydowski przedsiębiorca Hartwig Kantorowicz wybudował w Poznaniu nowoczesną destylarnię, a biznesowy „Izys Polska czyli Dziennik Umiejętności, Wynalazków, Kunsztów i Rękodzieł” (można go uznać za praprakuzyna „Pulsu Biznesu”) ogłosił konkurs na stworzenie najlepszej wódki, której smak będzie na tyle delikatny, by dało się pić ją... czystą.

Kiedy Kantorowicz zaprezentował swoją, jury zgodnie krzyknęło „Wyborowa!” — i tak już zostało. Trunek wszedł na rynek pod taką nazwą i utrzymał ją nieprzerwanie przez 190 lat. Firma Kantorowicza była bardzo innowacyjna. Jako pierwsza na ziemiach polskich zastosowała tzw. aparat destylacyjny Pistoriusa, pozwalający uzyskać w czasie jednej operacji (a nie trzech, jak to czyniła konkurencja) spirytus o mocy do 85 proc.

Przez dwa wieki receptura i produkcja Wyborowej były oczywiście systematycznie udoskonalane, ale istota pozostała niezmieniona. Wciąż wytwarzana jest w 100 proc. z ziarna żyta, co pozwala ją odróżnić od innych wódek. Wiejska tradycja gorzelnicza (pierwsza destylacja) łączy się z zaawansowanymi technologiami, obejmującymi zestaw kolumn do rektyfikacji i filtrowania, usuwających cząstki stałe, ale nie zmieniających smaków i aromatów spirytusu z wielkopolskiego żyta.

Nieubłagane biznesowe realia

Poznańska rodzinna fabryka wódek i likierów przetrwała wiele zawieruch. W okresie międzywojennym doskonale prosperowała pod nazwą Hartwig Kantorowicz Następca — Spółka Akcyjna. Okupacja hitlerowska oznaczała zagarnięcie jej przez Niemców, ale profilu produkcji nie zmieniła. Po wojnie spółka została znacjonalizowana w roku 1951, a później, ograniczona do wytwórni win, zakończyła w 1968 działalność. W innym miejscu rozwinął w Poznaniu skrzydła powstały w roku 1947 Polmos, który wyspecjalizował się w produkcji eksportowych wódek, w tym Wyborowej.

Zadanie miał ułatwione, ponieważ zdobyła ona renomę już przed wojną, wszak w roku 1927 została pierwszą na świecie zarejestrowaną marką wódki. Do Stanów Zjednoczonych wkroczyła zaś jeszcze przed prohibicją, obowiązującą w latach 1920-33, i zaraz po jej zniesieniu tam wróciła. W najnowszej historii Wyborowej punktem zwrotnym stało się w roku 2001 nabycie za 300 mln zł 80 proc. akcji Poznańskich Zakładów Przemysłu Spirytusowego Polmos przez francuski koncern Pernod Ricard.

Razem z wyłącznymi prawami do światowej marki, o które trwała ostra walka — oprócz producenta Polmosu zaangażowany w nią był eksporter Agros. Wytwórnia położona na... brzegu Jeziora Maltańskiego miała m.in. jeden z najnowocześniejszych w kraju oddziałów oczyszczania spirytusu, a wodę do jego rozcieńczania czerpała z własnych studni oligoceńskich i poddawała podwójnej filtracji oraz odmineralizowaniu.

Niestety, na początku roku 2013 francuski koncern zakończył produkcję Wyborowej w Poznaniu i przeniósł ją do Zielonej Góry, czyli do należącego do niego innego byłego Polmosu. Wytłumaczył tę decyzję docelowym przeznaczeniem w planie zagospodarowania przestrzennego otoczenia Malty na teren wyłącznie rekreacyjno-sportowy, co wyklucza jakiekolwiek inwestowanie. Ale w innym punkcie miasta utrzymana została rektyfikacja spirytusu, zatem sięgające XVI wieku gorzelnicze tradycje Poznania nie zginęły.

Szlachectwo zobowiązuje

Mimo zmian własnościowych Wyborowa cały czas produkowana jest wyłącznie w Polsce, co gwarantuje jej jakość i ten sam charakterystyczny smak. To odróżnia markę od wielu innych, których producenci często decydują się na wytwarzanie wódki z identyczną etykietką w różnych regionach świata. O podejściu do tradycji może świadczyć charakterystyczny przykład jednej z ekskluzywnych serii — wytwarzanie Wyborowej Single Estate z tylko jednego gatunku żyta, zwanego Dańkowskie Złote, uprawianego w okolicach miejscowości Turew na wyselekcjonowanej działce.

Podatki z produkcji wódki stanowiły istotną pozycję w budżecie już I Rzeczypospolitej Obojga Narodów, a nie dopiero międzywojennej II i obecnej III. Najstarszy zapis słowa „wódka” odnaleziony w staropolskich tekstach pochodzi z sandomierskich rejestrów sądowych z roku 1405. Notabene prawo do wyrobu i dystrybucji wódek niegdyś miała wyłącznie szlachta.

A co najciekawsze — początkowo określano tak ekstrakty ziołowe lub owocowe, przygotowywane przez ówczesnych medyków i aptekarzy w celach leczniczych. Skuteczne kuracje szybko zaczęły zyskiwać uznanie pacjentów, lawinowo przyrastało symulantów… Do owych historycznych początków nawiązuje tytuł tego tekstu.

Polski odpór unijnemu świętokradztwu

Dwa wieki konsekwencji producentów Wyborowej uświadamiają, jak ogromne znaczenie ma surowiec. Dlatego z polskiego punktu widzenia wręcz świętokradztwem stało się przeforsowanie w roku 2008 w Unii Europejskiej bardzo szerokiej definicji wódki. Napitek pod taką nazwą oficjalnie można produkować z winogron, bananów, marchwi, kukurydzy — praktycznie z każdej zdatnej do przerobu zieleniny. Wtedy unijna Północ przegrała ze zjednoczonym Południem, głównie przez kunktatorstwo Niemiec.

Ale Polska wykorzystała możliwość zapisaną w traktacie akcesyjnym i na poziomie krajowym dokonała ważnego doprecyzowania geograficznego. Prawie rok temu uchwalona została nowelizacja ustawy, obwiązująca od 13 stycznia br. — szczegóły w ramce obok. To niezwykła rzadkość, że konkretny rynkowy produkt zyskał tak wysoką rangę w państwowym systemie prawnym! Forsowana nieprzypadkowo przez jeden podmiot polityczny kontrowersyjna kukurydza została uznana za zboże w naszej szerokości geograficznej jednak obce.

Chociaż może kiedyś, gdy klimat się na trwałe zmieni… Zachowująca od początku żytnią czystość Wyborowa po wejściu ustawy w życie była pierwsza w kolejce do uzupełnienia etykietek oznaczeniem geograficznym „Polska Wódka/ Polish Vodka”. Przyznaje je Stowarzyszenie Polska Wódka (PVA — Polish Vodka Association). Nie była jedyna, warunki ustawowe od razu spełniły również m.in. Luksusowa i Pan Tadeusz. Droga jest oczywiście otwarta dla innych marek.

— Dzięki oznaczeniu geograficznemu wódka pochodząca z naszego kraju wchodzi na olimp światowych trunków. Staje na półce obok innych wyeksponowanych i uświęconych tradycją marek narodowych, takich jak szkocka whisky, francuski koniak i szampan czy japońska sake — cieszy się Andrzej Szumowski, prezes Stowarzyszenia Polska Wódka.

— To odwołanie się do naszych wielowiekowych tradycji produkcji tego napoju. Można śmiało stwierdzić, że wódka narodziła się w Polsce.

— Czy się to komuś podoba, czy nie, z polskich produktów spożywczych najbardziej rozpoznawalna na świecie jest wciąż wódka… To synonim dobrej marki, który może stać się elementem promocji kraju za granicą — podkreśla bliski od początku ustawie poseł Jan Ardanowski. Reasumując — dzisiaj na świecie każdy produkuje sobie wódkę jaką chce. Ale nie każdy może polską... &

Tylko Palikot za kukurydzą

Ustawa o wyrobie napojów spirytusowych oraz o rejestracji i ochronie oznaczeń geograficznych napojów spirytusowych zawiera w wersji obowiązującej od 13 stycznia 2013 r. następujący przepis:

„Art. 38. 1. Polska Wódka/Polish Vodka to: 1) wódka niezawierająca dodatków innych niż woda, albo 2) wódka smakowa o nadanym dominującym smaku innym niż smak surowców użytych do jej wyrobu, zawierająca naturalne środki aromatyczne, a w szczególnych przypadkach barwniki, o maksymalnym poziomie cukru wyrażonym jako cukier inwertowany nieprzekraczającym 100 gramów na litr czystego alkoholu — otrzymana z alkoholu etylowego pochodzenia rolniczego uzyskanego z żyta, pszenicy, jęczmienia, owsa lub pszenżyta albo ziemniaków, uprawianych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, której wszystkie etapy wyrobu odbywają się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i która może być leżakowana w celu nadania jej szczególnych właściwości organoleptycznych”. Poprzednia definicja brzmiała dość ogólnikowo: „Wódka otrzymana z zacieru zbóż lub ziemniaków”.

Nowe precyzyjne brzmienie Sejm uchwalił rzadko spotykanym stosunkiem głosów 400:0, przy 38 wstrzymujących się — Ruchu Palikota, wnioskującego w odrzuconej poprawce o zastąpienie na liście zbóż pszenżyta… kukurydzą. Senat stosunkiem 93:0, bez głosów wstrzymujących się, nie tylko nie wniósł do ustawy żadnej poprawki, ale w dyskusji nikt jakiejkolwiek nie proponował.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Polecane