Dadelo wjechało na parkiet

opublikowano: 29-12-2020, 15:56

Rowerowy e-sklep, kontrolowany przez grupę Oponeo, zadebiutował na warszawskiej giełdzie. Kurs po małych perturbacjach poszedł w górę.

Końcówka roku na warszawskiej giełdzie stała się sezonem debiutantów. Po tym, jak przez pierwszych jedenaście miesięcy 2020 r. na GPW pojawiły się trzy nowe spółki (wliczając największy w historii debiut Allegro), w ostatnich dwóch tygodniach grudnia notowania wzbogaciły się również o trzy podmioty.

Po transferze z NewConnect w wykonaniu biotechnologicznego Pure Biologics i debiucie produkującego gry People Can Fly przyszła pora na Dadelo, czyli rowerowy e-sklep, wydzielony z już notowanej na warszawskiej giełdzie grupy Oponeo.pl.

Podczas wtorkowej sesji do obrotu weszły prawa do akcji Dadelo, sprzedanych w ofercie publicznej za 82,8 mln zł. Początek notowań był nerwowy - kurs spadał nawet o 8 proc., ale szybko wyszedł nad kreskę i przez resztę debiutanckiej sesji za akcje Dadelo płacono o ponad 5 proc. więcej, niż wynosiła cena z IPO.

W ramach oferty do nowych inwestorów trafiło nieco ponad 40 proc. akcji Dadelo – w tym ok. 8 proc. do inwestorów indywidualnych, którzy tłumnie składali zapisy (stopa redukcji w przeznaczonej dla nich transzy przekroczyła 90 proc.). 60-procentowy pakiet pozostał w rękach Oponeo.pl i po debiucie jest wart około 130 mln zł.

Spółka zapowiada, że dzięki pieniądzom od inwestorów będzie mogła znacznie poszerzyć asortyment, w którym jest obecnie około 12 tys. pozycji – rowerów, akcesoriów i odzieży dla kolarzy. To ma z kolei pozwolić na szybkie umacnianie pozycji rynkowej w Polsce. Obecnie Dadelo ma około 1-procentowy udział w krajowym rynku rowerowym.

- Dodatkowe finansowanie może nam pozwolić na zwiększenie skali i poprawę rentowności. W ciągu trzech najbliższych sezonów rowerowych chcemy dojść do poziomu 100 tys. pozycji asortymentowych. Zwiększenie wartości zamówień u dostawców powinno pozwolić na uzyskanie lepszych warunków, co przełoży się na poprawę rentowności – mówił w rozmowie z „PB” Ryszard Zawieruszyński, prezes Dadelo.

Śladami spółki matki: Dadelo, którego prezesem jest Ryszard Zawieruszyński, chce powtórzyć giełdowy sukces spółki matki Oponeo, która na giełdzie debiutowała z przychodami rzędu 30 mln zł, a w tym roku powinna przekroczyć 1 mld zł obrotów. E-sklep szacuje, że ma około 1-procentowy udział w rynku sprzedaży rowerów i akcesoriów, ale liczy na dużo więcej.
Śladami spółki matki: Dadelo, którego prezesem jest Ryszard Zawieruszyński, chce powtórzyć giełdowy sukces spółki matki Oponeo, która na giełdzie debiutowała z przychodami rzędu 30 mln zł, a w tym roku powinna przekroczyć 1 mld zł obrotów. E-sklep szacuje, że ma około 1-procentowy udział w rynku sprzedaży rowerów i akcesoriów, ale liczy na dużo więcej.

Dadelo w ubiegłym roku miało 33,4 mln zł przychodów, notując przy tym 0,28 mln zł zysku operacyjnego i 0,14 mln zł zysku netto. W tym roku spółka na wygenerowanie podobnej sprzedaży potrzebowała tylko sześciu miesięcy - w pierwszym półroczu miała 33 mln zł przychodów. Wzrosła też rentowność, bo spółka zarobiła na poziomie operacyjnym 3 mln zł, a na poziomie netto 2,5 mln zł.

— W naszej branży drugi kwartał jest zwyczajowo najlepszy, a w tym roku wzrost sprzedaży był szczególnie szybki. Nie przeceniałbym jednak wpływu pandemii na nasze wyniki — sprzedaż rowerów i akcesoriów rośnie dlatego, że coraz więcej ludzi kładzie nacisk na zdrowy tryb życia, a jazda na rowerze jest mniej męcząca, mniej kontuzjogenna i przyjemniejsza niż np. bieganie - mówił Ryszard Zawieruszyński.

Na Dadelo tegoroczne debiuty na GPW się nie skończą. W środę, 30 grudnia, po raz pierwszy na dużym parkiecie notowane będą akcje Medinice, czyli spółki z branży technologii medycznych, która od jesieni 2018 r. była obecna na rynku NewConnect.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane