"Puls Biznesu": Niedługo majowy weekend. W tym roku dłuższy tylko o dzień niż zwykły. Wystarczy, żeby odpocząć?
Aneta Bartnicka-Michalska, psycholog, psychoterapeuta, wykładowca Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej: Dla jednych tak, dla innych nie. W dużym stopniu zależy to od rodzaju i poziomu zmęczenia. Kilkuletniego braku urlopu z pewnością nie zastąpi kilka dni wolnego. Trudno odbudować nadwątlone zasoby energetyczne w tak krótkim czasie. Przy długotrwałym i chronicznym zmęczeniu weekend, to zaledwie kropla w morzu potrzeb. Może być traktowany raczej jako dobry początek dłuższego wypoczynku. Weekend to wystarczający czas regeneracji dla tych, którzy żyją w miarę racjonalnie, zachowując odpowiedni dystans do siebie i świata, a więc potrafią przełączyć się bez większego kłopotu na tryb wypoczywania.
Odpoczywać biernie czy aktywnie?
Każdy z nas jest inny, ma inne zapotrzebowanie na odpoczynek i preferuje inne jego formy. W dużym stopniu jest to uwarunkowane biologicznie, ale nie mniejsze znaczenie mają styl życia i rodzaj wykonywanej pracy. Niektórzy mają wyższą wydolność, inni niższą. Jedni preferują bardzo aktywny styl życia i dobrze się czują w nowych sytuacjach, dla innych nowe wyzwania są zmorą. Jeśli zgodnie z tymi preferencjami dobieramy miejsce pracy, to jesteśmy szczęściarzami, bo żyjemy zgodnie z naszą naturą. Bywa jednak, że wybieramy formy pracy, które są sprzeczne z naszym temperamentem i z tego powodu ponosimy większe koszty i szybciej się męczymy. Wtedy wypoczynek i regeneracja w dni wolne będą polegały na wyrównaniu optymalnego poziomu naszej aktywności. Jeśli ktoś jest wysokoreaktywny (bardzo wrażliwy) i ma niedużą wydolność, to źle znosi sytuacje bardzo stymulujące, wiążące się z nowością, ryzykiem czy dużą presją. Osoby, które wykonują pracę wymagającą dużej aktywności, muszą odpoczywać od tej aktywności. Leniuchowanie przy ulubionej lekturze lub spacery bardziej je regenerują niż wielokilometrowe górskie eskapady. Inaczej jest z osobami niskoreaktywnymi (mniej wrażliwymi). One do optymalnego funkcjonowania potrzebują przede wszystkim wyzwań. Gdy wykonują nudną, rutynową pracę, a ich plan dnia jest dość monotonny, wtedy wypad ze znajomymi na koncert, wspólny wyjazd czy forsowny trening będzie najlepszym sposobem na wypoczynek.
Co jest istotą wypoczynku? Rozładowanie codziennego stresu?
Rozładowanie codziennego stresu może, ale nie musi wystarczyć, by poczuć się wypoczętym. Wypoczywamy, gdy możemy — z jednej strony —odpocząć od codziennych trosk, a z drugiej — czujemy przyrost uczuć, które pozwalają nam na nowo podjąć wyzwania dnia codziennego. Jeśli rano czujemy się dobrze, myśląc o pracy, jesteśmy gotowi szukać nowych rozwiązań swoich problemów, nasze ciało przestało boleć, a widok ludzi nie budzi wyłącznie złości, to znak, że jesteśmy wypoczęci.
Ale jak wyłączyć myśli krążące wokół pracy, codziennych problemów?
Ci którzy medytują czy uprawiają inny trening wzmacniający koncentrację, np. trening autogenny, raczej nie mają z tym większego problemu. Po prostu przekierowują uwagę w taki sposób, by dać wytchnienie głowie i ciału. Już koncentracja na oddechu czy na ciężarze poszczególnych części ciała może pomóc chociaż na jakiś czas zdystansować się od napływających do głowy myśli. Innym dobrym sposobem jest zaangażowanie się w jakąś czynność. Nie od dziś wiadomo, że trudno myśleć o dwóch rzeczach równocześnie. Niektórzy potrafią ze sobą negocjować, umawiają się ze sobą, że jakimś problemem zajmą się po weekendzie czy urlopie i wyłączają na ten czas wszelkie możliwości zakłócenia wolnego czasu. Sposobów jest wiele, ale żeby były skuteczne, trzeba je stosować nawet, jeśli wymaga to długotrwałego treningu.

