Zdecydowanie lepiej radzili sobie emitenci reprezentujący tradycyjne sektory gospodarki.
Informacje z rynku pracy zostały przyjęte neutralnie, choć liczba osób pobierających zasiłek obniżyła się najmocniej od niemal 8 lat. Otuchy w serca inwestorów tchnęły dopiero dane o indeksie Fed oddziału Filadelfia oraz o indeksie wskaźników wyprzedzających koniunkturę.
W przypadku tego pierwszego jego wartość wzrosła zdecydowanie mocniej niż zakładali analitycy. W czerwcu osiągnął poziom -2,2 pkt wobec -16,4 pkt prognozy i 22,5 pkt przed miesiącem. Warto jednak zwrócić uwagę, że to wciąż ujemny poziom.
Z kolei indeks wskaźników wyprzedających koniunkturę wzrósł w maju o 1,2 proc. podczas gdy specjaliści oczekiwali aprecjacji rzędu 0,9 proc.
Znów gracze zapełniali portfele akcjami instytucji finansowych. W średniej Dow Jones rosły notowania m.in. Bank of America, największego pożyczkodawcy w Stanach Zjednoczonych oraz JP Morgan, największego banku pod względem wartości rynkowej.
Momentami ponad 10 proc. zwyżkował kurs papierów Discover Financial Services, wydawcy kart kredytowych, który dostał od państwa pomoc w kwocie 1,2 mld USD. To zasługa informacji, że w drugim kwartale wzrósł zysk spółki, a straty pożyczkowe zwiększyły się mniej niż zakładały prognozy.
Spore obroty zanotowano na akcjach Oracle. Informatyczny gigant otrzymał podwyższoną o 30 centów, do 26 USD cenę docelową dla swoich akcji od analityków Morgan Stanley.
Dzięki zwiększeniu zaangażowania przez miliardera Carla Icahna, który dzięki nabyciu 1,06 mln akcji ma już 16,9 proc. udziałów zyskiwało na wartości Lions Gate, znane niezależne studio filmowe.
Ostatecznie, na finiszu indeks Dow Jones zyskał 0,68 proc. S&P500 wzrósł o 0,84 proc., zaś Nasdaq opadł o 0,06 proc.