Dane o sprzedaży wsparły Wall Street

WST, AP
opublikowano: 2010-03-12 15:43

Zgodnie z tym co sugerowała rosnąca wycena kontraktów terminowych na indeksy, piątkowe notowania na rynku kasowym Wall Street rozpoczęły się od zwyżki. Przewaga strony popytowej nie jest jednak oszałamiająca.

Duży udział w podtrzymaniu dobrych nastrojów, które poprawiły się już pod koniec wczorajszych notowań miały dane makro. Nieoczekiwanie bowiem sprzedaż detaliczna w lutym okazała się znacznie lepsza od prognoz analityków.

Zwiększyła się o 0,3 proc. podczas gdy specjaliści zakładali spadek o 0,2 proc. Nie biorąc pod uwagę samochodów sprzedaż wzrósł o 0,8 proc. wobec prognozy na poziomie +0,1 proc. Niepokoić jednak może spora (w przypadku sprzedaży ogółem) weryfikacja w dół danych za styczeń z +0,5 do zaledwie 0,1 proc.
Istotne dla dalszego przebiegu sesji mogą okazać się tez kolejne figury makro. Poznamy m.in. indeks Uniwersytetu Michigan za marzec (prognoza zakłada znikomy spadek do 73,5 pkt). oraz zapasy niesprzedanych towarów w styczniu (tutaj projekcje mówią o wzroście miesięcznym o 0,2 proc.).

Wzięciem handlujących cieszą się papiery National Semiconductor. Producent półprzewodników pochwalił się rezultatami czwartego kwartału, które okazały się lepsze od projekcji analityków (zysk na akcję wyniósł 22 centy, spodziewano się 18 centów)

Na wartości zyskują również walory Aeropostale (także za sprawą bardzo dobrych wyników) oraz Potash Corp of Saskatchewan. W tym przypadku aprecjację kursu wsparło podniesienie prognozy na I kwartał.

Przeddzwonkowe zniżki może kontynuować Pall. Spółka z branży biofarmaceutycznej traciła już w handlu elektronicznym ponad 4,5 proc. Osiągnięte przez nią wyniki kwartalne okazały się słabsze od prognoz analityków oscylujących wokół 47 centów zysku oraz 591 mln USD przychodów.

Inwestorzy mogą pozbywać się także akcji Pfizera, który poinformował, że niepowodzeniem zakończyły się testy kliniczne dotyczące leku na raka.

W centrum uwagi handlujących powinny znaleźć się papiery instytucji finansowych. A to za sprawą ujawnionego raportu, w którym dobitnie stwierdzono, że swoją rękę do upadku Lehman Brothers, co było jednym z zaczątków ostatniego światowego kryzysu, przyłożyły banki JP Morgan i Citigroup (czytaj: JP Morgan i Citigroup przyczyniły się do upadku Lehmana).

Możesz zainteresować się również: