Aż 81 proc. pracodawców spotkało się z próbą oszustwa w trakcie rekrutacji — wynika z raportu Kłamstwa w CV na polskim rynku pracy. Czy wprowadzanie w błąd rekrutera może być opłacalne? — Takie postępowanie może w późniejszym czasie przynieść więcej złego niż dobrego.
Wiadomo, że często kandydaci decydują się na kłamstwo, aby przedstawić siebie w lepszym świetle. Jednak gdy takie postępowanie wyjdzie na jaw, pracodawca nie tylko może zwolnić taką osobę — nie można również wykluczyć wpisu przez niego do akt, który potem będzie przeszkadzał kandydatowi przy próbie znalezienia kolejnego miejsca pracy — zauważa Małgorzata Nosek, lider zespołu w Grafton Recruitment.
Należy pamiętać o tym, że wszelkie podawane przez kandydatów informacje, jak choćby poziom znajomości języka obcego czy zdolność obsługi popularnych aplikacji biurowych, można z łatwością zweryfikować. Natomiast trzebazapewniać o swojej chęci do nauki i rozwoju. Nie warto kłamać również w kwestii poprzedniego zatrudnienia.
Jeśli zostaliśmy zwolnieni, nie mówmy, że odeszliśmy z własnej woli. Ważnym aspektem podczas rozmowy rekrutacyjnej jest pytanie o zarobki. Tutaj trudno znaleźć jedynie właściwą odpowiedź, bo każdy chciałby zarabiać jak najwięcej. Z drugiej strony często kandydaci — bojąc się utraty szansy na zatrudnienie — decydują się na podanie zaniżonej liczby. Później, już jako pracownicy, często są demotywowani, ponieważ pracują za niewystarczające, ich zdaniem, wynagrodzenie.