Europejskie giełdy kończyły tydzień spadkami. Wyprzedaż nabrała tempa po danych z amerykańskiego rynku pracy, które okazały się wyraźnie gorsze niż oczekiwano. Spowodowały one kolejne umocnienie się euro wobec dolara.
Przez większą część piątkowej sesji główne indeksy rynków minimalnie spadały. Nastrojów inwestorów nie zdołała poprawić wiadomość o wyraźnie większym niż oczekiwano wzroście produkcji przemysłowej w Niemczech. Kluczowe znów okazały się informacje napływające z USA.
W czasie piątkowych notowań taniały akcje producentów półprzewodników. Powodem było rozczarowanie mniej optymistyczną niż oczekiwano prognozą sprzedaży Intela w czwartym kwartale. Na giełdzie we Frankfurcie spadła cena akcji Infineon Technologies. Na parkiecie w Paryżu staniały papiery STMicroelectronics. W dół poszedł kurs największego europejskiego producenta urządzeń wykorzystywanych w fabrykach chipów, holenderskiego ASML.
Inwestorzy sprzedawali akcje Nokii. Spowodowała to wiadomość o wyraźnym spadku w trzecim kwartale udziału spółki w europejskim rynku komórek. W tym samym czasie zwiększyły go Siemens i Sony Ericsson, nie poprawiło to jednak ich wyceny. Akcje obu minimalnie staniały.
Spadła cena papierów BAE Systems. Powodem był artykuł w The Guardian, w którym napisano, że największy europejski koncern zbrojeniowy wręczał potajemnie za pośrednictwem szwajcarskich banków pieniądze osobom, które pomagały mu w zdobywaniu zagranicznych kontraktów na dostawę samolotów.
Na giełdzie w Londynie mocno drożały akcje Canary Wharf Group. Spółka, która wybudowała w stolicy Anglii największy biurowiec, zaakceptowała podwyższoną ofertę przejęcia, która wycenia ją na 1,6 mld GBP. Analitycy są jednak zdania, że to jeszcze nie koniec rywalizacji o jej kupno.
MD