Dane z USA powstrzymały umocnienie złotego

Przemysław Kwiecień, Główny Ekonomista X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.
opublikowano: 14-08-2009, 16:58

W piątek złoty nieco stracił na wartości, zarówno do dolar, jak i euro. Jest to efekt danych z USA, które były… lepsze od  konsensusu rynkowego. Różnica nie była jednak kolosalna, a rynki akcji w USA akurat po raz kolejny znajdowały się w okolicy maksimów. Inwestorzy realizowali zyski i w konsekwencji tracił też złoty.

W mijającym tygodniu powtórzył się schemat z poprzedniego tygodnia, kiedy początkowo złoty tracił na wartości aby w ostatnich dniach odrabiać straty. Tym razem odrabianie strat przypadło głównie na środę i w mniejszym stopniu na czwartek, w piątek polska waluta traciła na wartości ale tylko nieznacznie. Prawdopodobnie ostatni dzień tygodnia przyniósłby kontynuację umocnienia złotego, gdyby nie dane z USA. Najważniejsza figura dnia, czyli dane o produkcji przemysłowej za lipiec, okazała się lepsza od oczekiwań. Produkcja wzrosła o 0,5% m/m czyli wyraźnie więcej niż zakładał rynek (+0,1%), jednak w ujęciu rocznym to nadal -13,1%. Również pomimo niewielkiej poprawy, bardzo niski jest stopień wykorzystania mocy produkcyjnych (68,5%). Dla rynków akcji, które po raz kolejny znajdowały się w okolicach maksimów to było za mało i rozpoczęła się realizacja zysków. Spadki na Wall Street przełożyły się także na spadek notowań EURUSD i przecenę złotego. Efekt został dodatkowo spotęgowany słabszymi danymi o nastrojach – indeks sporządzany przez Uniwersytet z Michigan obniżył się drugi miesiąc z rzędu, tym razem do poziomu 63,2 pkt. (rynek oczekiwał wzrostu z 66 do 68,5 pkt.). Należy jednak odnotować, iż reakcja na rynku złotego była umiarkowana, co jest kolejnym potwierdzeniem siły trendu spadkowego na EURPLN i USDPLN. Na koniec tygodnia za euro należy płacić 4,1440 złotego (wzrost o niecałe 6 groszy w ciągu tygodnia), za dolara 2,9100 złotego (wzrost o 3 grosze), zaś za franka 2,7150 złotego (wzrost o 5,5 grosza).

Widać, iż póki co korekta na złotym zatrzymała się na maksimach z końca lipca (4,21 za euro, 2,99 za dolara), zaś rynkowi póki co nie udało się zejść poniżej poziomów z początku sierpnia (4,07 za euro, 2,82 za dolara). Przyszły tydzień w kalendarzu kluczowych danych z USA jest niemal pusty, zaś polskie dane (produkcja, rynek pracy) będą stanowić jedynie tło dla zmian na rynku złotego. Jeśli kierunek zostanie rozstrzygnięty, to będzie to efekt rozdania na rynku kontraktów na indeks S&P500, które już przez dwa tygodnie oscylują w przedziale 985-1016 pkt. Dotychczas rynek podjął trzy nieudane próby wyjścia powyżej górnej granicy, lecz za każdym razem udało się uniknąć też większych spadków.

Przemysław Kwiecień, Główny Ekonomista X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemysław Kwiecień, Główny Ekonomista X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu