Dane z USA zdołowały GPW

Jakub Ozdowski
opublikowano: 2009-01-14 14:57

Fatalne dane zza Oceanu dotyczące grudniowej sprzedaży detalicznej rzuciły na kolana indeksy na warszawskim parkiecie. Wśród blue chipów straty bardzo szybko powiększyli przedstawiciele sektora bankowego. Na wyraźny minus zszedł KGHM.

Tuż po godz. 14:30. główny warszawski indeks mocno zanurkował. Wciąż jednak utrzymuje się powyżej 1,7 tys. pkt. Do gwałtownego załamania sytuacji na GPW doszło po publikacji danych z USA. Jak się okazało, sprzedaż detaliczna spadła w grudniu o 2,7 proc. mdm. To znacznie gorzej niż przewidywali analitycy (spadek o 1,1 proc. mdm).

WIG20 poszedł mocniej w dół przede wszystkim za sprawą państwowy PKO oraz KGHM-u. Zapewne strata głównego warszawskiego indeksu byłaby jeszcze większa, gdyby nie walka o utrzymanie poziomu przez największy polski bank Pekao. Na kwadrans przed godz. 15. państwowy PKO spadał o 4,5 proc., a KGHM oddawał 2,7 proc. (przed publikacją danych znajdował się blisko zielonej strefy rynku)

O godz. 14:45 WIG20 spadał o 2,2 proc. Pod kreską znajdowały się także maluchy i średniaki, tracące odpowiednio 0,8 proc. oraz 0,7 proc. Dość wspomnieć, że na otwarciu WIG20 wzrósł o ponad 1 proc. 


 

Możesz zainteresować się również: