Debiut w piątek, potem przejęcia

Zbigniew Kazimierczak
25-11-2004, 00:00

Dzięki ofercie publicznej Pekaes uzyskał 160 mln zł. Starczy na trzy lata, potem możliwa jest kolejna emisja.

Największa w kraju firma spedycyjno-transportowa nie miała problemu z ofertą publiczną.

— Inwestorzy złożyli zapisy na wszystkie oferowane akcje — mówi Mirosław Tkaczuk z Domu Maklerskiego Banku Handlowego, który pełnił rolę oferującego.

Debiut w piątek

Popyt był nawet większy niż oferta, przez co zlecenia kupna w transzy indywidualnej zostaną zredukowane o 38,5 proc. Pekaes przeznaczył do sprzedaży 12 mln nowych walorów, dodatkowo spółki zależne zaoferowały 4,1 mln akcji wcześniejszych emisji. W obu transzach obowiązywała cena 10 zł. W piątek papiery warszawskiej spółki zadebiutują na parkiecie. Na rynku pierwotnym Pekaes uzyskał około 160 mln zł.

— Program inwestycyjny spółki już ruszył. Teraz jest finansowany ze środków własnych, ale zostanie uzupełniony pieniędzmi z emisji — tłumaczy Ryszard Witek, członek zarządu Pekaesu.

W sumie na inwestycje spółka chce przeznaczyć ponad 200 mln zł.

Najwięcej, bo aż 100 mln zł, pójdzie na odnowienie taboru, 20 mln zł na systemy informatyczne, a 25- -30 zł mln na przejęcia. Prowadzone są już negocjacje w sprawie zakupu firmy zajmującej się spedycją kolejową i drugiej wyspecjalizowanej w spedycji intermodalnej, łączącej różne formy transportu, np. morski i samochodowy.

Reszta pójdzie na uzupełnienie infrastruktury, głównie przy wschodniej granicy. Pekaes liczy bowiem, że sąsiednie rynki w końcu się otworzą, dając szansę na dobry biznes.

Stabilna perspekywa

— Pieniędzy z oferty starczy nam na jakieś trzy lata. Potem pomyślimy o kolejnej emisji na następne projekty — dodaje Ryszard Witek.

Zarząd Pekaesu zapowiada na ten rok 27,6 mln zł zysku, wobec 10,8 mln zł w 2003 r. Tradycją w spółce jest wypłacanie dywidendy równej około 15 proc. zarobku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zbigniew Kazimierczak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Debiut w piątek, potem przejęcia