Decyzja RPP nie zaskoczyła rynku walutowego

Marek Nienałtowski
opublikowano: 2003-10-30 00:00

W środę w oczekiwaniu na decyzję RPP polska waluta się wzmocniła. Przed podaniem decyzji rady kurs USD/PLN spadł z 4,0020 do 3,9635, zaś EUR/PLN zniżkował z 4,6875 do 4,6420. Wzmocnieniu złotego sprzyjała stabilizacja na rynku instrumentów dłużnych. Również pozytywny okazał się fakt, że Sejmowa Komisja Finansów Publicznych nie zaakceptowała proponowanej przez podkomisję poprawki do ustawy o NBP, która miałaby na celu zmianę podstawowego celu jego działalności. Bank centralny miałby dbać nie tylko o stabilność pieniądza krajowego, lecz wspierać także rozwój działalności gospodarczej oraz walkę z bezrobociem.

Po południu została ogłoszona decyzja RPP (wszystkie stopy procentowe pozostały na dotychczasowym poziomie, a nastawienie w polityce pozostało neutralne). Nie było to zaskoczeniem dla rynku. Po ogłoszeniu decyzji RPP, w obliczu przeceny obligacji, złoty oddał część zysków. Wtedy kurs USD/PLN wzrósł do 3,9960, a cena euro zwyżkowała do 4,6715. O godz. 15.22 jeden dolar wyceniany był na 3,9950 złotego, a jedno euro na 4,6715 zł (odchylenie +1,95 proc.).

W obecnych warunkach trudno przewidzieć kierunek, w jakim podąży złoty. We wzrostach złotemu może pomóc ogłoszenie porozumienia pomiędzy rządem i NBP w sprawie obniżenia stopy rezerw celowych banków komercyjnych, zapowiadane na czwartek. Z drugiej strony dalsze pogorszenie sentymentu na rynku obligacji może przyczynić się do osłabienia polskiej waluty. Wpływ na nominalne poziomy złotego mogą mieć wydarzenia na rynkach międzynarodowych.

W trakcie pierwszych godzin wczorajszej sesji notowania europejskiej waluty do dolara wzrosły. Kurs EUR/USD zwyżkował z 1,1664 do 1,1720. Amerykańska waluta oddała zyski z poprzedniego dnia handlu. Wtedy to po danych o zaufaniu konsumentów USA, decyzji FED i ostrych zwyżkach na Wall Street cena euro do dolara spadła do mniej niż 1,1660 i była najniższa od zeszłej środy. We wtorek wieczorem czasu polskiego Federalny Komitet Otwartego Rynku zgodnie z oczekiwaniami zdecydował się utrzymać stopy procentowe w USA na dotychczasowym, najniższym od 45 lat poziomie.

W kolejnej części handlu kurs EUR/USD powrócił w okolice poziomu 1,1680. Komisja Europejska ostrzegła, że ostry wzrost wartości wspólnej waluty może osłabić aktywność gospodarki i zmniejszyć konkurencyjność eksportu strefy euro. Drugi powód spadku ceny euro do dolara to popyt na amerykańską walutę przed zaplanowaną na czwartek publikacją danych o PKB USA za III kwartał. O godz. 15.22 jedno euro wyceniane było na 1,1695 dolara.

W związku z dzisiejszą publikacją danych z USA o PKB za trzeci kwartał (prognoza mówi o 6-proc. wzroście) dolar ma szanse jeszcze nieco się wzmocnić. Udane pokonanie w dół poziomu 1,1650 może otworzyć kursowi EUR/USD drogę do dalszych spadków nawet do 1,1530. W średnim i długim terminie atmosfera na rynku eurodolara pozostaje jednak bez zmian. Wydaje się, że nadal warto jest wykorzystywać spadki kursu EUR/USD do zakupów wspólnej waluty.