Deficyt obrotów bieżących wyniósł w grudniu 460 mln dolarów. W całym 2001 roku ujemne saldo handlu zagranicznego spadło do poziomu około 4 proc. PKB. To najlepszy wynik od 1997 r.
Grudniowy wynik deficytu jest bliski górnej granicy oczekiwań analityków, którzy szacowali poziom od 200 do 600 mln dolarów. Jednak niektórzy zakładali, że saldo mogło być znacznie lepsze, nawet z nadwyżką. Deficyt obrotów bieżących w całym 2001 roku spadł do 7,04 mld USD z 9,946 mld rok wcześniej. Deficyt towarowy spadł w grudniu do 890 mln dolarów z 954 mln w listopadzie oraz z 1,038 mld w grudniu 2000 r.
Analitycy zwracają uwagę na znaczną korektę danych o poziomie deficytu na rachunku obrotów bieżących w listopadzie — Narodowy Bank Polski pomylił się aż o 200 mln USD. Prawdopodobnie analitycy banku centralnego zbyt optymistycznie szacowali wartość walut narodowych wymienianych na euro pod koniec roku.
Dane za grudzień nie są rewelacyjne. Wskazują na pojawienie się niebezpiecznego trendu w eksporcie i imporcie. Dotychczas w ostatnim miesiącu roku eksport zawsze rósł w wyniku sezonowości. W grudniu 2001 r. takie zjawisko nie wystąpiło.
— Dane o poziomie eksportu są efektem spowolnienia gospodarczego w UE oraz wysokiego kursu złotego. To oznacza również, że nie ma lepszych perspektyw na przyszłe miesiące — ostrzega Marek Zuber, ekonomista BPH PBK.
Po raz pierwszy od lat w grudniu rósł także import. W minionych latach w okresie świątecznym notowano wzrost importu nawet o 0,5 mld dolarów. W 2001 roku zanotowano jego spadek. To kolejny dowód, że popyt wewnętrzny się kurczy.
— Negatywne dane o imporcie i eksporcie nie powinny jednak wywołać dużej reakcji na rynku. Po informacji o dynamice PKB w 2001 roku, takich wieści z NBP się spodziewano — ekonomista BPH PBK.
Dobre dane o deficycie obrotów mogły zahamować osłabienie polskiej waluty. Teraz analitycy oczekują deprecjacji złotego. Jej głębokość jest uzależniona w dużym stopniu od decyzji rządu, który jutro zdecyduje o poparciu zmian w ustawie o NBP.
Mimo słabego grudnia rok 2001 został zamknięty z bardzo pozytywnym wynikiem na rachunku obrotów bieżących. W 2001 roku eksport wzrósł o 7,2 proc. w stosunku do 2000 roku, osiągając poziom 30,282 mld dolarów. Import zaś zwiększył się w tym czasie nieznacznie — z 41,424 mld USD w roku 2000 do 41,962 mld USD. Bank centralny podał, że po dwunastu miesiącach ubiegłego roku deficyt handlowy jest na poziomie 11,68 mld USD.
Od marca 2000 roku deficyt na rachunku obrotów bieżących spadł z ponad 8 proc. PKB do poziomu około 4 proc. To duży sukces. Istotnym czynnikiem poprawiającym saldo handlu zagranicznego była restrykcyjna polityka monetarna RPP. Największym zaskoczeniem 2001 roku był dobry eksport, który był motorem napędowym całej gospodarki. Jednak poprzedni rok był już ostatnim z tak dobrymi trendami.
— Teraz mogą nastąpić trudności w rozwoju eksportu. Nawet jeśli nastąpi globalne ożywienie, najpierw przełoży się to na poprawę importu, głównie konsumpcyjnego — prognozuje Marek Zuber.