Deficyt w lutym był raczej niski
We wtorek na rynkach międzynarodowych panował raczej spokój. Dolar tracił do euro w oczekiwaniu na decyzję Fed w sprawie stóp procentowych. W Londynie euro wyceniano na 0,9045 USD, czyli o pół centa poniżej poziomu z poniedziałkowego zamknięcia. W Nowym Jorku było podobnie. Euro wyceniono na 0,9025, czyli 0,45 proc. więcej niż w poniedziałek.
Inwestorzy uznali, że ostatni spadek europejskiej waluty do trzymiesięcznego minimum nie znajduje uzasadnienia w sytuacji makroekonomicznej. Tym bardziej że deficyt handlowy USA wzrósł w styczniu do 33,3 mld USD. Spadł eksport do Europy i Azji. Zdaniem niektórych analityków, euro będzie się umacniać wobec dolara bez względu na to, czy redukcja stóp procentowych w USA wyniesie 50 czy 75 punktów bazowych.
Złoty początkowo podążał za kursem USD/EUR. Na początku notowań polska waluta umocniła się w stosunku do dolara i nieco osłabła w stosunku do euro. Nikt nie spodziewał się istotnych informacji z kraju. Złoty otworzył się na poziomie 4,1160 w stosunku do dolara, wobec 4,136 w poniedziałek po południu. Euro wyceniono na 3,7255, wobec 3,7105 dzień wcześniej.
Polskiej walucie pomogła popołudniowa wypowiedź Wiesławy Ziółkowskiej z Rady Polityki Pieniężnej, która prognozowała, że deficyt na rachunku obrotów bieżących w lutym powinien być niższy niż w styczniu. Zdaniem Wiesławy Ziółkowskiej, deficyt w lutym wyniesie mniej niż 887 milionów USD i będzie zbliżony do wyniku osiągniętego w grudniu ubiegłego roku, kiedy to wyniósł 816 mln USD.
Takie prognozy zostały odebrane przez rynek optymistycznie. Wygląda na to, że bilans obrotów bieżących w relacji do PKB będzie nadal się poprawiał. W lutym ubiegłego roku deficyt na rachunku obrotów bieżących wyniósł 962 mln USD i był to zdecydowanie najlepszy wynik w I kwartale. W styczniu i marcu 2000 deficyt wyniósł grubo powyżej miliarda dolarów.
Wydaje się, że polscy eksporterzy radzą sobie mimo wysokiego kursu złotego. Chwilę po publikacji wypowiedzi Wiesławy Ziółkowskiej złoty umocnił się o 0,3 proc. w stosunku do dolara i o 0,5 proc. w stosunku do euro. Rynek wycenił dolara na 4,1025 zł, a europejską walutę na 3,7053 zł.