Depozyty wreszcie przyniosły zysk

opublikowano: 15-06-2012, 00:00

Po raz pierwszy od 14 miesięcy oszczędzający realnie zarobili na lokatach bankowych

Jak wyliczyli eksperci Open Finance, średni zysk z 12-miesięcznej lokaty, założonej w maju zeszłego roku, wyniósł 0,31 proc. po uwzględnieniu zanotowanej w tym okresie inflacji i 19-procentowego podatku. Przed miesiącem realna strata wynosiła 0,14 proc.

— Właściciele bankowych lokat lepszy wynik zawdzięczają nie tylko wyhamowaniu dynamiki wzrostu cen, ale również wyższemu oprocentowaniu depozytów, które to w maju 2011 r. zaczęło rosnąć. Wciąż jednak wiele instytucji finansowych nie gwarantuje ochrony przed inflacją — na 33 przeanalizowane banki, które przed rokiem oferowały lokaty ze stałym oprocentowaniem dla klientów indywidualnych, 13 przegrało z GUS-owskim wskaźnikiem wzrostu cen — zwraca uwagę Michał Sadrak, analityk Open Finance.

Tylko w pięciu bankach klienci zarobili więcej niż 1 proc. Najwięcej powodów do zadowolenia mają ci, którzy przed rokiem otworzyli lokatę w Idea Banku, który oferował 5,33 proc. na depozycie „antypodatkowym”, a więc z dzienną kapitalizacją odsetek. Po uwzględnieniu inflacji rentowność depozytu wyniosła 1,67 proc. Nieco mniej, ale też relatywnie sporo, dały zarobić lokaty w dwóch innych bankach z grupy finansowej Leszka Czarneckiego — Noble Banku i Getin Banku, a także Meritum Banku i FM Banku. Wszystkie, oczywiście, oferowały lokaty pozwalające uniknąć płacenia 19-procentowego podatku Belki.

Po raz kolejny z rzędu największą realną stratę ponieśli klienci Banku Pekao, który w maju zeszłego roku płacił ledwie 2,7 proc. na rocznej lokacie internetowej. Po uwzględnieniu inflacji i podatku rentowność takiego depozytu wyniosła minus 1,36 proc. Perspektywy na kolejne miesiące są — według analityków Open Finance — obiecujące, choć wiele zależy od tego, czy sprawdzą się projekcje inflacji, przygotowane przez Narodowy Bank Polski. Przez rok ceny mają wzrosnąć przeciętnie o 2,8 proc., co oznacza, ze zakładane dziś lokaty przyniosą 2 proc. realnego zysku. To oczywiście wartość średnia.

— Straty poniosą klienci, którzy wybierają lokaty z oprocentowaniem poniżej 3,46 proc. brutto — mówi Michał Sadrak z Open Finance.

Gdyby jednak inflacja nie zareagowała na majową podwyżkę stóp procentowych zgodnie z oczekiwaniami NBP i wyniosłaby 3,5 proc. (tyle co wynosi górne odchylenie od celu inflacyjnego), to średni zysk z lokat wyniósłby 0,54 proc. i w dziewięciu bankach klienci ponieśliby realne straty. Według danych porównywarki Comperia.pl, najwyżej oprocentowane są lokaty „Meritum Zysku” w Meritum Banku (6,2 proc.), a także dwie lokaty w Santander Consumer Banku (po 6,2 proc.). Dwanaście innych banków oferuje lokaty z nominalną rentownością 6 lub więcej procent. Najmniej do zaoferowania mają największe banki: Bank Pekao na E-lokacie proponuje 2,7 proc., a na lokacie standardowej 1,75 proc. Także największy rywal — PKO BP — daje klientom niewiele więcej: 2,8 proc. na lokacie 12-miesięcznej i 2,4 proc. na lokacie terminowej na rachunkach oszczędnościowych ze zmiennym oprocentowaniem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu