Desktopy na topie

opublikowano: 22-03-2016, 22:00

Wyposażenie biura: Choć zapotrzebowanie firm na urządzenia mobilne rośnie, popyt na komputery stacjonarne nie spada. Jak to wytłumaczyć?

Jeśli do wyszukiwarki wpiszemy hasło „komputer dla firmy”, wyświetlą się nam setki, jeśli nie tysiące, linków do stron o laptopach i tabletach. Jakby urządzenia stacjonarne były już w biurach passé. Tymczasem ta kategoria sprzętów nadal cieszy się dużą popularnością wśród przedsiębiorców. Ostatnio również dzięki segmentowi All-in-One (AiO), który konkuruje z tradycyjnymi desktopami — główną cechą produktów AiO jest to, że (często dotykowy) monitor i jednostka centralna znajdują się w jednej, smukłej obudowie, a całość prezentuje się niezwykle okazale.

Grupa informatyków, naukowców i lekarzy zaangażowała się w projekt stworzenia nowoczesnego stetoskopu, który można będzie używać samodzielnie w domu. Analiza zarejestrowanych przez urządzenie objawów będzie następować z wykorzystaniem systemów telemedycznych. Projekt nadzoruje Wojciech Radomski, prezes firmy MyWhizzy.com.
Zobacz więcej

MEDYCYNA NOWYCH CZASÓW:

Grupa informatyków, naukowców i lekarzy zaangażowała się w projekt stworzenia nowoczesnego stetoskopu, który można będzie używać samodzielnie w domu. Analiza zarejestrowanych przez urządzenie objawów będzie następować z wykorzystaniem systemów telemedycznych. Projekt nadzoruje Wojciech Radomski, prezes firmy MyWhizzy.com. Wojciech Robakowski

PC na dwa sposoby

Według Krzysztofa Jonaka, dyrektora Intela w Europie Środkowo-Wschodniej, urządzenia mobilne jeszcze długo nie zastąpią w przedsiębiorstwach nabiurkowych modeli. Przyznaje, że jeszcze kilka lat temu taki scenariusz wydawał się realny w związku z wysypem tabletów — po chwilowym zachwycie tymi gadżetami większość użytkowników zdała sobie sprawę, że to jednak komputer jest podstawowym urządzeniem, a inne rozwiązania są uzupełniające i wspierające. — Stacjonarna maszyna sprawdza się wszędzie tam, gdzie mamy do czynienia z przetwarzaniem i obróbką danych. Wtedy ważne są wydajność obliczeń i różne metody wprowadzania danych i tworzenia treści, a z tym na razie najlepiej radzi sobie komputer PC.

Dotyczy to zarówno zastosowań wymagających najwyższej wydajności, takich jak edycja grafiki lub multimediów, projektowanie modeli architektonicznych czy wykonywanie zaawansowanych analiz, jak i wykorzystujących mniejsze zasoby obliczeniowe. Uwzględniając rozmaite formaty nowych rozwiązań PC, możliwości są nieograniczone — tłumaczy Krzysztof Jonak. Za zakupem stacjonarnych komputerów przemawia również ich trwałość. Średnio służą one firmie przez 3,8 roku, gdy żywotność notebooków i laptopów sięga 3,2 roku, a netbooków — tylko 2,1 roku — wynika z raportu Lenovo. A co, poza „osiągami” technicznymi, może skłaniać przedsiębiorców do zakupu produktów AiO? Pod względem ergonomii i funkcjonalności wygrywają z tradycyjnymi komputerami stacjonarnymi. Poza tym są ekologiczne, ekonomiczne, przyjazne w użytkowaniu i tak ładne, że który szef nie chciałby ich mieć w swoim gabinecie?

— Największą zaletą sprzętu All-in-One jest połączenie wydajności komputera stacjonarnego z designerskim wyglądemi oszczędnością energii — zachwala Szymon Winciorek, menedżer rozwoju biznesu w Asus Polska. — Nie zapominajmy o komforcie pracy. Komputery wbudowane w monitory z dotykowymi ekranami pozwalają zaoszczędzić dużo miejsca na biurku w porównaniu z tradycyjnymi desktopami — dodaje Krzysztof Jonak.

Jeszcze niedawno rozwój segmentu AiO hamowały ceny zakupu. Ale to już przeszłość. — Porównując ceny AiO i klasycznego komputera stacjonarnego z monitorem o tej samej przekątnej, okazuje się, że koszty są bardzo zbliżone, a gabaryty urządzeń różnią się znacznie — mówi Łukasz Rutkowski, menedżer rozwoju biznesu sektora MSP w spółce Lenovo. Komputery AiO znajdują zastosowanie m.in. w instytucjach państwowych i firmach korzystających z technologii Digital Signage (wyświetlanie na dotykowych wyświetlaczach informacji multimedialnych i reklam w przestrzeni publicznej i komercyjnej).

Najczęściej spotkać je można na dworcach, lotniskach czy w galeriach handlowych. Czy scalone z wyświetlaczem komputery stacjonarne staną się już niedługo standardem nawet w małych biurach? Przyjrzyjmy się danym: światowy rynek All-in-One rośnie średnio 13 proc. rocznie. Także w Polsce powoli zwiększa się zainteresowanie tą kategorią sprzętu, choć w porównaniu z liczbą wszystkich sprzedanych urządzeń PC segment AiO stanowi niewielki ułamek rynku stacjonarnego.

Może to wynikać z braku wiedzy na temat tych produktów. Według badań Lenovo, aż 70 proc. respondentów nie zna komputerów AIO, mimo to 50 proc. zaakceptowałaby je jako sprzęt biurowy, 40 proc. skłonnych byłoby się nad tym zastanowić, a tylko 10 proc. całkowicie odrzuca taką możliwość.

Większość negatywnie nastawionych do maszyn All-in-One nie potrafi wyjaśnić, skąd bierze się ich opór. Natomiast grupa, która precyzuje powody swojej niechęci, ma zastrzeżenia do ceny (8 proc.), obawia się ryzyka awarii i problemów z serwisowaniem (7 proc.), a także braku możliwości rozbudowy i wymiany elementów (6 proc.). Nie podoba się im też rozmiar, waga, niewystarczająca wydajność i brak mobilności (5 proc.). Zdaniem ekspertów, te wątpliwości i zastrzeżenia mogłaby rozwiać edukacja konsumentów.

— Lęki wypływają z niewiedzy. Przykładem jest zamartwianie się potencjalnych klientów o rozbudowę urządzeń AiO — a jest to dużo łatwiejsze niż w przypadku notebooka. Poza tym: na rynku dostępne jest nowatorskie rozwiązanie Tiny in One, z możliwością wymiany całej jednostki obliczeniowej. Dzięki temu możemy w ciągu minuty całkowicie zmienić wydajność i porty rozwiązania typu All in One lub zainstalować nowy monitor, pozostawiając jednostkę obliczeniową — komentuje Łukasz Rutkowski.

Oprócz czy zamiast

O dziwo popyt na komputery stacjonarne może napędzać pokolenie Y. Dokładnie zaś jego najmłodsi przedstawiciele (od 18 do 24 lat), do których określenie „cyfrowi tubylcy” pasuje najlepiej. Według niedawno opublikowanego raportu Deloitte, grupę tę trudno uznać za postkomputerowych użytkowników IT. Smartfony i komputery PC uważają za urządzenia wzajemnie się uzupełniające. Dziś te ostatnie traktują jako multimedialne centra rozrywki. Ale już niedługo zaczną robić kariery zawodowe, a wtedy zobaczą w nich także wygodne stanowiska pracy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Desktopy na topie