Deutsche Bank: nowe oblicze

Małgorzata Birnbaum
opublikowano: 2002-02-01 00:00

Deutsche Bank, którego zysk spadł w ubiegłym roku o 67 proc., stawia na bankowość inwestycyjną. Świadczy o tym powstanie komitetu zarządzającego, którego połowa członków to pracownicy działów bankowości korporacyjnej i inwestycyjnej.

Zysk Deutsche Banku spadł w ubiegłym roku do 1,4 mld EUR (5,0 mld zł) z 4,2 mld EUR. Był to pierwszy od 1997 r. przypadek, by wynik netto się zmniejszył. Bank już w ubiegłym roku zapowiedział, że zwolni 9,2 tys. osób, czyli 10 proc. pracowników. Podobnie ratuje się cały sektor, w którym łącznie pracę straci 62 tys. osób. Analitycy mają jednak kłopot z oceną finansowych osiągnięć banku.

— Zmiana standardów księgowych nie pozwala dobrze porównać wyników — mówi Dirk Bartsche zarządzający funduszami w Deutsche Investment Trust.

W tym roku DB po raz pierwszy opracował wyniki według amerykańskich standardów GAAP. Jest do tego zobowiązany, bo w październiku wszedł na nowojorską giełdę.

Ale to nie koniec amerykanizacji firmy. W środę wieczorem dokonano zmian w zarządzaniu, które upodobnią DB do takich banków jak Merrill Lynch czy Goldman Sachs.

DB zerwał z niemiecką tradycją wspólnej odpowiedzialności członków zarządu i szukania konsensusu przy podejmowaniu decyzji. Powstał komitet zarządzający — poszerzony zarząd, w którym ponad połowa członków to pracownicy działu inwestycyjnego i korporacyjnego. Dwie osoby reprezentują bankowość detaliczną i zarządzanie aktywami, a jedna inwestycje korporacyjne. Analitycy sądzą, że taki układ odzwierciedla dominację działu inwestycyjnego, który generuje ponad 60 proc. zysków grupy.

— Zarząd nie traci władzy, wręcz przeciwnie, zostaje wzmocniony — zapewnia Rolf Breuer, szef DB.

Dyrektor zarządzający podkreśla też, że podobny model przyjęło kilka innych firm niemieckich, np. E.ON, RWE czy Bayer.