Developer biedy nie klepie

  • Małgorzata Ciechanowska
04-03-2014, 00:00

Koniunktura: Mimo gorszych wyników w 2013 r., Dom Development jest zadowolony. Takich samych wyników spodziewa się w tym roku

Zysk netto Dom Development wyniósł w 2013 r. 54,5 mln zł, o 40,2 proc. mniej niż w 2012 r. Ale to i tak o 2 mln więcej niż prognozowano. Spadek jest rezultatem mniejszej liczby mieszkań przekazanych do użytkowania. W 2013 r. do klientów trafiło niecałe 1,6 tys. lokali, podczas gdy w 2012 r. prawie 2 tys.

CEL NA LEWO: Po zakupie ziemi na warszawskich Mokotowie i Ochocie w przygotowaniu mamy 2,4 tys. mieszkań po lewej stronie Wisły, po prawej natomiast prawie 3,5 tys. lokali. Zamierzymy jeszcze zwiększyć nasz udział w lewobrzeżnej części stolicy i już rozglądamy się za kolejnymi gruntami — mówi Jarosław Szanajca, prezes Dom Development. [FOT. WM]
Zobacz więcej

CEL NA LEWO: Po zakupie ziemi na warszawskich Mokotowie i Ochocie w przygotowaniu mamy 2,4 tys. mieszkań po lewej stronie Wisły, po prawej natomiast prawie 3,5 tys. lokali. Zamierzymy jeszcze zwiększyć nasz udział w lewobrzeżnej części stolicy i już rozglądamy się za kolejnymi gruntami — mówi Jarosław Szanajca, prezes Dom Development. [FOT. WM]

— Byliśmy przygotowani na takie wyniki. Co prawda w IV kw. spodziewaliśmy się oddać 600 mieszkań, niestety problemy z generalnym wykonawcą na trzech osiedlach spowodowały, że musieliśmy rozwiązać umowę i sami przejęliśmy budowę. Przekazywanie mieszkań przesunęło się na ten rok. Na szczęście udało się nam wcześniej skończyć osiedle Saska i oddać je do użytku — wyjaśnia Jarosław Szanajca, prezes Dom Development.

W styczniu sąd ogłosił upadłość likwidacyjną firmy Henpol, która budowała na trzech warszawskich osiedlach Dom Development: Klasyków, Derby i Młyny Królewskie. Lepiej natomiast wypadły wyniki sprzedaży. Łącznie w zeszłym roku spółka sprzedała 1605 mieszkań, z czego 466 tylko w IV kw. W 2012 r. nabywców znalazło nieco ponad 1,4 tys. lokali.

— To najlepszy wynik od ośmiu kwartałów, zarówno w ujęciu ilościowym, jak i jakościowym. Dużym wsparciem popytu były niskie stopy procentowe, dzięki którym wzrosła liczba klientów decydujących się na zakup mieszkania na kredyt — mówi Jarosław Szanajca.

Powrót na lewy brzeg

W 2013 r. spółka wydała 150 mln zł na zakup nowych gruntów. Trzy działki kupiła na Mokotowie, gdzie wybuduje trzy osiedla z 768 mieszkaniami, i jedną na Ochocie pod osiedle Włodarzewska-Drawska ze 104 lokalami. Mieszkania w tych inwestycjach trafią do sprzedaży pod koniec 2014 r. i na początku 2015 r.

— Cieszy nas zakup działek po lewej stronie Wisły, bo chcemy tu wzmocnić naszą obecność. Nie planujemy jednak rezygnacji z rozwoju na prawym brzegu. Niedługo kończymy inwestycję Derby i już się rozglądamy na kolejnym projektem — zaznacza Jarosław Szanajca.

W tym roku Dom Development planuje kolejne zakupy ziemi. Spółka ma jeszcze chętkę na inwestycje na Ursynowie, budowę apartamantowca w Śródmieściu i rozwój na Bemowie. Jak zdradził prezes firmy, podpisano już umowę przedwstępną na zakup kolejnego gruntu, ale na razie nie chce zdradzać gdzie.

Większy wybór

Wcześniej klienci będą mogli wybierać z inwestycji, które niedługo trafią do oferty Dom Development. W lutym ruszyła sprzedaż 282 mieszkań z kolejnego etapu osiedla Żoliborz Artystyczny. W II kw. z kolei wystartuje sprzedaż lokali w kolejnych siedmiu inwestycjach, m.in. na osiedlu Naruszewicza w Warszawie, na budowę którego spółka spodziewa się wkrótce dostać pozwolenie, i dwóch we Wrocławiu (Aura — wcześniej nazywana Grota — i Aleja Piastów). Łącznie do sprzedaży w I półroczu tego roku może trafić 1,4 tys. mieszkań.

W II połowie 2014 r. spółka zamierza zacząć budowę kolejnych 400 mieszkań, jednak wprowadzenie tych planów w życie będzie zależało od stanu rynku i poziomu sprzedaży lokali z dostępnej oferty.

— W każdej chwili możemy rozpocząć kolejne fazy rozpoczętych inwestycji. Jesteśmy na to przygotowani finansowo — zapowiada Jarosław Szanajca, prezes Dom Development.

Na koniec 2013 r. spółka dysponowała 322,3 mln zł kapitału. Nie musi się martwić o zadłużenie, bo zarówno kredyty bankowe, jak i obligacje niezabezpieczone mają odległe terminy zapadalności (najwcześniejszy w czerwcu 2015 r.). Spółka chwali się także, że cały zysk wypracowany w 2013 r. zamierza przeznaczyć na wypłatę dywidendy, co daje 2,2 zł na akcję.

Będzie podobnie

Według założeń tegoroczna sprzedaż wyniesie około 1850 lokali. Także wyniki finansowe spółki mają być podobne jak w zeszłym roku. — Spodziewamy się, że zyski w trzech pierwszych kwartałach roku będą skromne, bo będziemy oddawać mieszkania z niską marżą sprzedaży. Sytuacja się poprawi w IV kw., podobnie jak w roku ubiegłym — potwierdza Janusz Zalewski, wiceprezes Dom Development.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Ciechanowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Developer biedy nie klepie