DFI spowalnia inwestycje
NA FINISZU: Max Kruse, przedstawiciel duńskiego funduszu, spodziewa się, że po upływie dwóch lat DFI będzie co roku wychodził z coraz większej liczby przedsięwzięć. fot. MP
Dla Duńskiego Funduszu ds. Inwestycji w Europie Centralnej i Wschodniej 2000 rok będzie pierwszym rokiem inwestowania bez wsparcia finansowego duńskiego rządu. Na nowe projekty DFI chce przeznaczać środki ze sprzedaży walorów spółek ze swego portfela.
Na wsparcie finansowe rządowego Duńskiego Funduszu ds. Inwestycji w Europie Centralnej i Wschodniej mogą liczyć wyłącznie przedsiębiorcy z Danii. Fundusz angażuje swoje pieniądze także w spółki, których udziałowcami — obok inwestorów duńskich — są inwestorzy krajowi. Polacy są zaangażowani w połowę ze125 projektów realizowanych przez fundusz.
W tym roku po raz pierwszy w swej 11-letniej historii wszystkie nowe projekty fundusz będzie finansował ze środków uzyskiwanych ze sprzedaży pakietów spó- łek portfelowych. DFI ma jeszcze do rozdysponowania co najmniej 360,2 mln DKK (czyli ponad 194 mln zł), ale Max Kruse, przedstawiciel funduszu na Polskę, przekonuje, że dzięki wychodzeniu z wybranych projektów fundusz będzie miał do dyspozycji dużo większe środki.
— W najbliższych latach skupimy się raczej na odzyskiwaniu pieniędzy niż na nowych inwestycjach, ponieważ zainteresowanie Duńczyków polskim rynkiem nie będzie już rosło tak intensywnie — mówi Max Kruse.
Fundusz obejmuje wyłącznie mniejszościowe pakiety — najwyżej do 25 proc. walorów. Dotychczas fundusz zainwestował w Polsce około 550 mln zł we wszystkich branżach, w których działają duńscy inwestorzy: bankowości, handlu, produkcji dla budownictwa, przymyśle samochodowym i spożywczym czy w branży meblarskiej. Jest m.in. udziałowcem w firmie Unicon Beton, w TU Energo-Asekuracja, Okocimiu i Rockwoolu.