DHL fortyfikuje się na lotniskach

opublikowano: 09-10-2018, 22:00

Kurier z grupy Deutsche Post uruchamia nowy terminal w Gdańsku. To część ofensywy inwestycyjnej na polskim rynku

Kurierzy w Polsce mają pełne ręce roboty — i zanosi się na to, że pracy będzie im tylko przybywać. Według ubiegłorocznej analizy, przygotowanej przez prof. Arkadiusza Kawę dla GS1 Polska, wartość krajowego rynku KEP (przesyłek kurierskich, ekspresowych i paczkowych) w 2017 r. wyniosła ponad 5,7 mld zł, a w całym kraju dostarczono niemal 400 mln przesyłek tego typu.

DHL Express, którego szefem w Europie jest John Pearson,
mocno inwestuje w infrastrukturę do obsługi przesyłek lotniczych, które pod
względem wolumenu są tylko niewielkim wycinkiem rynku kurierskiego, ale pod
względem wartości mają znaczący udział. Liczy nie tylko na wzrost zamówień
Polaków w zagranicznych e-sklepach, lecz także przesyłki małych i średnich
polskich firm do klientów w innych krajach.
Zobacz więcej

Z KRAJU I ZE ŚWIATA:

DHL Express, którego szefem w Europie jest John Pearson, mocno inwestuje w infrastrukturę do obsługi przesyłek lotniczych, które pod względem wolumenu są tylko niewielkim wycinkiem rynku kurierskiego, ale pod względem wartości mają znaczący udział. Liczy nie tylko na wzrost zamówień Polaków w zagranicznych e-sklepach, lecz także przesyłki małych i średnich polskich firm do klientów w innych krajach. Fot. ARC

Za ponad 20 proc. wartości rynku odpowiadały międzynarodowe przesyłki drogowe i lotnicze. Globalne grupy kurierskie prowadzą spore inwestycje, by poradzić sobie z ich rosnącym wolumenem. W tym tygodniu DHL Express, należący do grupy Deutsche Post, otwiera nowy terminal kurierski na terenie Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy.

— Otwarcie międzynarodowego terminala kurierskiego na lotnisku w Gdańsku to część większej całości. Od kilku lat dokonujemy strategicznych inwestycji w Polsce, a także w innych krajach. Nowy terminal daje nam lepszą lokalizację i większą efektywność,a także pozwala na obsłużenie bardzo szybko rosnącego wolumenu przesyłek — mówi John Pearson, prezes DHL Express w Europie.

Kolejka inwestycji

W ostatnich latach DHL Express uruchomiło m.in. nowe obiekty w Rzeszowie, Toruniu, Lublinie, Łodzi i Wrocławiu, terminal kurierski na lotnisku w Pyrzowicach, a równo rok temu — na stołecznym lotnisku Chopina. Wartość ostatniego projektu wynosiła około 100 mln zł.

— Plan zwiększenia zdolności do obsługi przesyłek w Polsce został zrealizowany już w około dwóch trzecich. Kolejne inwestycje powinny pozwolić nam na obsługę większej liczby klientów i ich przesyłek w perspektywie najbliższej dekady — mówi John Pearson.

Apogeum inwestycji firmy kurierskiej w nowe obiekty w Polsce przypada na moment, w którym rząd rozpoczął prace nad Centralnym Portem Komunikacyjnym (CPK) pod Warszawą, który ma stać się hubem pasażerskim i towarowym. DHL na razie w sprawie tej inwestycji nie podjął działań.

— Informacje o CPK są ogólnikowe. Oczywiście obserwujemy dyskusję na ten temat, ale trudno komentować rządowe plany, jeśli brakuje szczegółów, które wyjaśniałyby warunki i możliwości funkcjonowania naszego biznesu na przyszłym lotnisku — mówi Tomasz Buraś, dyrektor zarządzający DHL Express w Polsce.

Internetowy dopalacz

Pod względem wolumenu obsługiwanych przesyłek na polskim rynku kurierskim numerem jeden jest DPD, wyprzedzające Pocztę Polską. DHL, podobnie jak UPS, obsługuje mniej przesyłek, ale ma proporcjonalnie większy udział w przychodach branży ze względu na wyższy udział przesyłek międzynarodowych, których ma przybywać w szybkim tempie.

— Międzynarodowy rynek e-commerce rozwija się bardzo dynamicznie. To dopiero początek, a Polska jest jednym z najszybciej rosnących rynków handlu internetowego w Europie. Najbliższe 5-10 lat będzie kluczowe dla firm kurierskich. Olbrzymi potencjał tkwi w międzynarodowym e-handlu. Nie chodzi tylko o kupowanie przez polskich klientów w zagranicznych e-sklepach. Spodziewamy się bardzo szybkiego wzrostu liczby przesyłek od polskich małych i średnich przedsiębiorstw, które znajdują klientów na całym świecie za pomocą różnych platform — mówi John Pearson.

Zgodnie z raportem GS1 Polska, obsłużono u nas w ubiegłym roku 2 mln ekspresowych międzynarodowych przesyłek lotniczych. Drogowych było 13,7 mln, a przesyłek krajowych — 379,5 mln. Wartość sprzedaży przesyłek lotniczych sięgnęła 0,48 mld zł, a presja cenowa w tym segmencie była najmniejsza — jak podawało PwC, w latach 2011-15 średnia cena przesyłki lotniczej wzrosła o 2 proc., podczas gdy w tym samym czasie przesyłki krajowe potaniały średnio o 18 proc. Mimo to popyt na usługi rośnie.

— W e-handlu najważniejszy jest czas. Klienci nie chcą czekać, i to nawet na drobne rzeczy, nie tylko na droższe zakupy w rodzaju elektroniki czy ubrań. Kiedyś myśleliśmy, że na błyskawiczne przesyłki będzie popyt tylko wśród klientów biznesowych, ale teraz okazuje się, że chcą ich wszyscy. Dla nas to dobrze — by temu podołać, będziemy dalej ulepszać infrastrukturę — mówi John Pearson.

DHL Express obsługuje ponad 700 punktów odbioru i nadawania przesyłek lotniczych znajdujących się między innymi w salonach Relay, InMedio i sklepach 1minute.

— Punkty odbioru osobistego zyskują na popularności, a klienci odbierają z nich przesyłki całkiem szybko — robią to przeciętnie w ciągu sześciu godzin od dostarczenia. Podstawą biznesu są jednak i pozostaną dostawy pod drzwi. Tak zwana ostatnia mila to najbardziej kosztowna cześć biznesu kurierskiego, ale efektywność rośnie, co wynika z większej liczby zamówień — mówi John Pearson. © Ⓟ

OKIEM EKSPERTA

DHL celuje w niszę

PROF. ARKADIUSZ KAWA, Katedra Logistyki i Transportu Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu

Ekspresowe przesyłki lotnicze to specyficzny segment rynku KEP. Ich wolumen nie jest duży i są relatywnie drogie w porównaniu do transportu morskiego, kolejowego czy drogowego, zwłaszcza na krótszych dystansach w Europie. Rozbudowa infrastruktury pod ich obsługę może mieć sens głównie z punktu widzenia rozwoju transgranicznego handlu internetowego i obsługi zamówień z Azji, przede wszystkim z Chin. Duża część produktów trafia oczywiście do Polski drogą kolejową, co sprawdza się przy zakupach towarów niskokosztowych z darmową lub tanią dostawą — bez tego zakupy w serwisach w rodzaju AliExpressu nie byłyby tak opłacalne dla konsumentów, którzy z uwagi na niższą cenę akceptują dłuższą dostawę. Ze względu na ceny transport lotniczy pozostanie ofertą, którą konsumenci będą wybierać przy drogich produktach i w tę niszę może celować DHL. Oczywiście do tego dochodzą biznesowe przesyłki lotnicze w sektorach takich jak bankowość, elektronika, motoryzacja czy reklama, gdzie zawsze krótki czas będzie ważniejszy niż cena.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / DHL fortyfikuje się na lotniskach