Sieć hotelarska Diament ma już 14 placówek. To m.in. zasługa przejęcia spółki Stylehotels, w której portfelu jest pięć hoteli położonych w Katowicach, Chorzowie oraz Siemianowicach Śląskich.

— Te obiekty znajdują się w znakomitej lokalizacji — mówi Rafał Bakalarski, prezes Diamentu. Oparta na rodzimym kapitale sieć po przejęciu będzie dysponowała 1800 miejscami noclegowymi.
— Sieć hoteli Diament ma bardzo mocną pozycję na Śląsku i doskonale zna rynek lokalny. To bardzo duże, o ile nie największe, przejęcie ostatnich lat. W ostatnich latach w naszym kraju przybyło kilkadziesiąt tysięcypokoi hotelowych, doszło też do ekspansji międzynarodowych sieci hotelowych, dlatego konsolidacja jest naturalnym zjawiskiem — komentuje Janusz Mitulski, partner w firmie doradczej Horwath HTL. Jego zdaniem, w coraz trudniejszym otoczeniu biznesowym przetrwają najsilniejsi i najlepiej przystosowani.
— Dlatego możemy spodziewać się dalszych fuzji i przejęć. Cieszy fakt, że w procesie biorą udział podmioty z polskim kapitałem — uważa Janusz Mitulski. Rafał Bakalarski podkreśla, że akwizycję przeprowadzono bez finansowania zewnętrznego. Na tym apetyt śląskiej spółki się nie kończy. Diament będzie budował 200-pokojowy hotel w Warszawie oraz 350-pokojowy w Katowicach.
Wybiera się też za granicę, ale prezes nie chce ujawnić, w którym kierunku.