Diamenty są lepsze od złota

Ewa Bednarz
opublikowano: 26-10-2011, 00:00

Brylanty to doskonała lokata kapitału w perspektywie długoterminowej. Spadek cen w III kwartale może być okazją do zakupu

Brylanty nie ulegają dewaluacji ani inflacji. Nie zmieniają też właściwości decydujących o ich wartości. Żeby jednak inwestycja była udana, trzeba je kupować w sprawdzonych miejscach i zwracać uwagę na wszelkie zapisy w certyfikatach dotyczące cech jakościowych. Nie warto ulegać emocjom, bo przy kupowaniu brylantów okazji nie ma. Jeżeli taka się zdarza, to znaczy, że kupujemy co innego, niż zamierzaliśmy.

Ważne parametry

Podstawą wyceny brylantów jest publikowany co miesiąc Rapaport Diamond Report. Z najnowszych danych wynika, że kamienie, mimo że staniały w III kwartale ze względu na słabe nastroje konsumentów w USA, wciąż są droższe niż przed rokiem. RapNet Diamond Index dla półkaratowych wzrósł o 29,3 proc., dla karatowych o 23,7 proc., a dla trzykaratowych o 20,7 proc. Podstawową miarą wielkości brylantu jest karat (0,2 gr). I zdaniem specjalistów, kamień tej wielkości jest najlepszą lokatą. Jeżeli ma dobre parametry, nie będzie problemów z jego spieniężeniem. Warto też wiedzieć, że najdroższe są brylanty szlifowane współcześnie. Stosowany od połowy lat 50. XX wieku szlif musi mieć 57 faset. Każdy inny, tzw. przejściowy, obniża wartość nawet o 20 proc.

0,3 w skali karata

Według Rapaportu prawdziwe brylanty zaczynają się od 0,3 karata, mniejsze, również zdaniem jubilerów, są pomyłką. Ich wycena oparta jest na tzw. 4C, czyli: carat (masa), clarity (czystość), colour (barwa) i cut (szlif). Wartość kamienia w dużym stopniu zależy od jego wielkości. Różnice mogą być ogromne, ponieważ ceny rosną nieproporcjonalnie. Kamień 0,27 karata można kupić już za niecałe 1,4 tys. zł, ale 0,33 karata, czyli tylko trochę większy (a tej samej barwy i przejrzystości oraz takim samym szlifie) będzie kosztował 3,5 tys. zł. Równie duży wpływ na różnice w wycenach ma barwa. Dla niewprawnego oka dwa brylanty o takiej samej masie są teoretycznie identyczne. Tymczasem o barwie D będzie kosztował prawie 11 tys. zł, podczas gdy o barwie I niemal o połowę mniej. Kamienie trzeba więc kupować u sprawdzonych sprzedawców i z certyfikatami. Będziemy też mieli pewność, że nie jest on kradziony, ponieważ od 2000 roku każdy ma numer identyfikacyjny, który jest nie do odnalezienia przez laika.

Twarda lokata

Według Rapaport Diamond Report, w ciągu ostatnich sześciu lat brylanty trzykaratowe zdrożały o 100 proc., a pięciokaratowe o 154 proc. i zdaniem analityków, ich cena będzie w dalszym ciągu rosła o kilkanaście procent rocznie. Zysk może być nawet większy, ponieważ De Beers Group, największa firma handlująca brylantami, zmieniła swoje prognozy popytu. Niezwykle ostrożna w swoich szacunkach na początku roku, przyznała teraz, że zapotrzebowanie rośnie bardziej od oczekiwań — głównie ze strony azjatyckich klientów. Sprzedaż w 2011 roku może być więc rekordowa. Także OAO Alrosa, rosyjski rywal De Beers, poinformował w tych dniach, że średnia cena sprzedaży diamentów wzrosła w pierwszej połowie tego roku o 30 proc., do 109 dolarów za karat. Tymczasem złoża diamentówpowoli się wyczerpują, a przewidywane terminy eksploatacji dotychczas pracujących kopalń podziemnych określa się na 2020 rok. Może więc warto wykorzystać ostatnią korektę na brylantowym rynku, aby kupić kamienie. Najlepiej jest inwestować w najrzadsze, a więc o wysokiej czystości, barwie i masie od 0,5 do co najmniej 1 karata, bo ich zasoby maleją. Ceny mniejszych są stabilne ze względu na częstość występowania. Aktualne wartości brylantów na rynku międzynarodowym podawane są na stronach internetowych firmy De Beers. W Polsce są publikowane m.in. na internetowej stronie www.a.j.diament.org.

 

Jeżeli chcesz zainwestować w brylanty

1 nie szukaj okazji

2 skontaktuj się z gemmologiem

3 kupuj kamienie nie mniejsze niż 0,5 karata

4 wybieraj kamienie bezbarwne

5 zwróć uwagę na skalę zanieczyszczeń

6 poproś o certyfikat z numerem identyfikacyjnym

7 inwestuj w kamień, a nie w biżuterię z brylantami

 

3 PYTANIA DO BARTOSZA WOJTCZAKA

To początek mody na kamienie

BARTOSZ WOJTCZAK

główny analityk firmy Inwestycje Alternatywne Profit

1 W jakie kamienie najlepiej jest inwestować?

Jedynym kamieniem, w który aktualnie inwestuje się na rynku, jest brylant. Najwięcej dostępnych jest tych małych — dwu- czy pięciokaratowych, zdecydowanie trudniej jest spotkać oferty sprzedaży duży brylantów. Największy brylant, jaki mamy w naszej ofercie, ma 2,560 karata i jest wart prawie 350 tys. zł.

2 Na co zwracać uwagę przy zakupie?

Najważniejsze, by potencjalny inwestor posiadał podstawą wiedzę na temat takich form lokowania kapitału. Przy brylantach o ich wartości decyduje kilka zmiennych, takich jak kolor, przejrzystość czy szlif. Patrząc na dwa brylanty, trudno jest ocenić gołym okiem (a nawet pod lupą), który ma lepszą barwę czy inne parametry. Dlatego tak istotne jest, by kamień był ocertyfikowany oryginalnie przez renomowany instytut gemmologiczny. Przy zakupie kamieni szlachetnych należy skorzystać ze sprawdzonego sprzedawcy, który oferuje kamienie z oryginalnymi certyfikatami. Zdecydowanie odradzam korzystanie przy takiej inwestycji z aukcji internetowych, gdzie oferowane są kamienie bez dokładnego opisu czy fotografii.

3 Jakie są perspektywy wzrostu kamieni szlachetnych?

Moda na inwestowanie w kamienie szlachetne dopiero przychodzi do Polski z Zachodu. Dlatego rynek ma duży potencjał wzrostowy. Aktualnie diamenty są oferowane w atrakcyjnych cenach i naszym zdaniem jest to dobry moment do zakupu. W dłużej perspektywie cena będzie rosła. Dlatego też osoby zainteresowane tą formą inwestowania powinny pamiętać, że kamienie szlachetne to inwestycja długoterminowa, która podobnie jak złoto stanowi formę ubezpieczenia w niepewnych czasach.

Skala zanieczyszczeń diamentów

F — flawless — doskonały — bez inkluzji i skaz (bardzo rzadko spotykane)

IF — internally flawless — doskonałe wewnątrz — bez inkluzji, niewielkie skazy

VVS1, VVS2 — very very slightly included — z bardzo, bardzo nieznacznymi, trudnymi do dostrzeżenia inkluzjami

VS1, VS2 — very slightly included — z bardzo nieznacznymi inkluzjami: małymi kryształkami, zakurzeniami lub wtopieniami

SI1, SI2, SI3 — slightly included z nieznacznymi, ale dostrzegalnymi inkluzjami — kryształkami, zakurzeniami, wtopieniami, wydrążeniami

I1, I2, I3 — included z widocznymi inkluzjami w postaci dużych wtopień lub wewnętrznych kryształków, które mogą wpływać na przezroczystość i połysk

Oznaczenia barw kamieni

D-F bezbarwne

K-M lekko żółte

G-J prawie bezbarwne

N-Z zażółcone

 

Liczby, które straszą inwestorów

120 mln karatów Tyle wydobywa się surowych diamentów rocznie.

24 tony Tyle waży roczna produkcja diamentów...

2mld USD To roczny koszt wydobycia...

7mld USD ...a tyle rocznie uzyskuje się ze sprzedaży kamieni.

64 mln USD ...a to wartość, którą zapłacą za brylanty przyszli klienci.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Bednarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu