Amerykański idol znalazł się w gronie rosnącego konsorcjum inwestorów, które opowiada się, a co istotne, podejmuje aktywne działania przeciw wykorzystywaniu nieodnawialnych surowców energetycznych, w tym węgla, których spalanie prowadzi do niekorzystnych zmian klimatycznych.

DiCaprio stał się członkiem ogólnoświatowego ruchu Divest Invest, dążącego czynnie do jak najszybszego przejścia na czystą energię. Nie jest w tym sam, a ten swoisty ruch społeczny z roku na rok rośnie w siłę i zdobywa coraz większe poparcie. Jak wynika z raportu Arabella Advisors, w jego strukturach jest już ponad 2,04 tys. osób i 436 instytucji z 43 krajów reprezentujących aktywa o gigantycznej wartości…2,6 bln USD. Oznacza to drastyczny wzrost względem poprzedniego badania Arabella Advisors z września 2014 r. kiedy to wsparcie dla ruchu Divest Invest wyrażało jedynie 181 instytucji i 656 osób o kapitałach szacowanych na „zaledwie” 50 mld USD.
Osoby działające w Divest Invest zobowiązują się do usunięcia ze swoich portfeli inwestycyjnych jakiejkolwiek ekspozycji na aktywa związane z paliwami kopalnymi, co nazywają „węglowym ograniczeniem świata”. Inwestorzy mają też sukcesywnie zwiększać zaangażowanie w czyste spółki energetyczne. Główną ideą dla ruchu jest ograniczenie wpływu człowieka na zmiany klimatu i globalne ocieplenie.
Divest Invest dysponuje lista ponad 200 firm z sektora ropy, węgla i gazu, których uczestnicy ruchy mają unikać w swoich inwestycjach. Wśród wielu gwiazd jakie są członkami ruchu są m.in. Darren Aronofsky, reżyser „Czarnego Łabędzia”, aktor Mark Ruffalo i Paul „DJ Spooky” Miller.
DiCaprio znany jest ze swoich proekologicznych poglądów. Prawie 20 lat temu, gwiazda „Titanica” założyła fundację, której misją jest „ochrona ostatnich dzikich miejsc na świecie” i skupienie się na zmianach klimatu. Aktor jest również wyznaczonym przez ONZ Posłańcem Pokoju ds. Zmian Klimatu.
Tymczasem węgiel jest najtańszy w historii. W miniony wtorek przebił psychologiczną barierę 50 USD za tonę.

