Dla każdego coś stymulującego

opublikowano: 12-03-2017, 22:00

Na wiosnę pracownicy podchodzą do obowiązków z większą pasją. System benefitów podtrzyma ich dobry nastrój.

Co robić, gdy pracownik za mało się stara? Wziąć go na bok i pouczyć? Zabrać mu premię, dać naganę z wpisem do akt? Jeden z chińskich banków nie uznaje takich półśrodków. Ośmiu zatrudnionym kazano wejść na podium i publicznie wytłumaczyć się ze swoich niedociągnięć. Co więcej, menedżer sięgnął po linijkę i uderzył nią każdą z nieefektywnych osób po cztery razy. Mężczyznom zgolił głowy na łyso, a kobietom obciął włosy. Wydarzenie zostało sfilmowane, a następnie zamieszczone w sieci. Na szczęście było to tylko szkolenie motywacyjne.

„Muszę jeszcze popracować nad swoimi metodami” — przeprasza trener Jiang Feng”. Pracodawcy w Polsce uważają, że marchewka jest skuteczniejszą metodą motywowania niż kij. Z rynkowych raportów wynika, że w wielu przedsiębiorstwach i branżach rosną pensje, a świadczenia pozapłacowe stają się standardem, co przekłada się na efektywność, lojalność i morale zatrudnionych. Najnowsza edycja badania realizowanego przez Sodexo Benefits and Rewards Services wraz z niezależnym instytutem Kantar Millward Brown („Drogowskaz Motywacyjny 2017”) pokazuje zmianę w podejściu właścicieli firm do benefitów. Jeszcze cztery lata temu traktowali je głównie jako wsparcie pracowników będących w trudnej sytuacji lub jako pomoc socjalną w nagłej potrzebie (64 proc.). Dziś takiegozdania jest 28 proc. respondentów. 61 proc. uważa, że rolą świadczeń jest motywacja, zaangażowanie i zwiększanie wydajności. Rok temu twierdziło tak 37 proc. pytanych.

— Pracodawcy przestają traktować motywację pracowników w kategoriach wydatku. W wielu firmach to przemyślana, zaplanowana i oparta na konsekwentnych działaniach inwestycja, co związane jest z sytuacją na rynku pracy — przedsiębiorcy mają coraz większy problem ze znalezieniem i zatrzymaniem odpowiednich fachowców. Stąd ciągłe uatrakcyjnianie ofert zatrudnienia przez zwiększanie proponowanej liczby świadczeń — mówi Magdalena Słomczewska-Klimiuk, kierownik marketingu Sodexo Benefits and Rewards Services.

Rośnie również rola świadczeń jako nagród za wysiłek włożony w określone przedsięwzięcie i za osiągnięcie postawionegocelu. Robi tak już jedna trzecia firm, a ponad połowa z nich ma na to osobny budżet, który przekracza średnio 11,2 tys. zł. Prawie 84 proc. tych przedsiębiorstw nagradza za wyniki, a 29 proc. — za udział w ważnych inicjatywach. Co zrobić, aby pracownicy byli szczęśliwi? Najlepiej podchodzić do każdego w indywidualny sposób.

Jednakowy dla wszystkich system benefitów nie przyniesie bowiem oczekiwanych efektów — co do tego nie ma wątpliwości Katarzyna Gawron, menedżer produktu linii biznesowej motywacja pracowników w Edenred Polska. Zwraca uwagę, że pracownicy reprezentują różne pokolenia, niekiedy też odmienne kultury, co oznacza, że co zatrudniony, to inne zainteresowania, pasje, style życia. Dlatego na bieżąco trzeba sprawdzać, jak programy świadczeń trafiają w oczekiwania i potrzeby konkretnych osób. Na tym nie koniec. Warto również w wywieraniu wpływu na ludzi uwzględniać czynniki niematerialne w rodzaju dobrej atmosfery czy większej samodzielności pracowników.

— Niejeden pracownik powie: „Wiele zależy od szefa, jego sposobu komunikowania się”. To prawda. Czasami wystarczy dobre słowo, krótka rozmowa z przełożonym, by rozwiać wątpliwości, zmotywować do działania. Ale czy nie byłoby zasadne do takiego sposobu zarządzania zespołem dołożyć uniwersalny benefit, dający swobodę wyboru prezentu? Przykładem nowoczesnego rozwiązania są karty podarunkowe na Wielkanoc — wskazuje Katarzyna Gawron. Już co piąta firma umożliwia pracownikom wybór benefitów pozapłacowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu