Brak sesji giełdowych w poniedziałek w USA oraz brak zdecydowania zachodnioeuropejskich indeksów spowodowały, że wtorkowe notowania w Warszawie przebiegały do popołudnia w stosunkowo spokojnej i niemrawej atmosferze. Brak napływu istotniejszych informacji dodatkowo pogłębiał brak chęci do bardziej aktywniejszego handlu.
Niewielki ruch głównych indeksów wyraźnie pokazał, że na rynku utrzymuje się wciąż niepewność co do rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie oraz nie najlepszych ostatnio stosunków na linii USA – Europa, a relatywnie niskie obroty świadczą, że póki co większe kapitały nie są angażowane. Do najlepiej zachowujących się podczas sesji walorów należały akcje Mostostalu Export i Zabrze. Wzrost kursy tej drugiej spółki związany był zapewne z informacją o kolejnym kontrakcie budowlanym. Dobre wrażenie robiły również walory Comarchu, który przy najwyższej w historii spółki sprzedaży w 2002 roku, osiągnął dobre wyniki za czwarty kwartał.
Wciąż słabsze od rynku po opublikowaniu wyników finansowych była akcje Agory, Computerlandu oraz Amiki. Przecena tej pierwszej spółki mogła spotęgować informacja o braku dywidendy za poprzedni rok. Przypadek Amiki to większy dramat, a ponad 40-procentowa przecena może świadczyć, nie tylko o braku zaufania do poczynań zarządu spółki, ale zapowiadać dalsze pogorszenie wyników.
Do większego ożywienia na rynku doszło po południu, kiedy to pojawiła się informacja o pomyśle kolejnego dokapitalizowania akcjami TPSA tym razem Stoczni Gdynia. Reakcja inwestorów była oczywiście mało pozytywna, a indeksy zanotowały nowe dzienne minima. Nawet wzrosty na początku notowań zza oceanem nie odbudowały popsutych przez rodzimych decydentów nastrojów.
Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK S.A.