DM WBK: blue-chipy królują na GPW

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2001-05-14 16:06

Po pozytywnej końcówce ubiegłego tygodnia, bieżący tydzień rozpoczął się od stabilizacji przy dość niskiej aktywności inwestorów. Zapędy do kupowania ostudzone zostały przez niewielkie spadki za oceanem oraz ochłodzenie w Europie, spowodowane zmniejszeniem się (po ostatnich całkiem pozytywnych danych makroekonomicznych) szans na obniżkę stóp podczas jutrzejszego posiedzenia Zarządu Rezerwy Federalnej (odpowiednika naszej RPP) w Stanach Zjednoczonych.

W porównaniu jednak do rynków zachodnioeuropejskich, nasza giełda była dzisiaj zdecydowanie silna. Wprawdzie przez pierwszą połowę sesji nic efektownego się nie działo, a znaczna część spółek notowana była na minusach, ale odbywało się to przy niewielkich obrotach wskazujących na korekcyjny charakter tych ruchów (a w zasadzie ich braku). Tuż po godz. 13.00 rynek niespodziewanie ruszył do góry i to w dodatku bez żadnego impulsu z zewnątrz.

Uwagę szczególnie zwraca fakt, iż za wzrosty odpowiadają czołowe blue chips'y, a nie spółki z sektora TMT. Na pierwszy plan wysuwa się bez wątpienia Elektrim, którego przyszłość zależy w dużej mierze od wyników dzisiejszego NWZA. Atmosferę podgrzało przyznanie w piątek przez Zarząd spółki wyłączności na negocjacje w sprawie przejęcia kontroli nad PTC (operatora Ery GSM) dla Deutsche Telekom w odpowiedzi na ofertę Niemców.

Powody do zadowolenia mieli również akcjonariusze KGHM, PKNOrlen, PBK i Pekao. Dwie pierwsze wciąż zyskują na fali spekulacji o możliwości sprzedania udziałów w Polkomtelu (operatorze Plus GSM), PBK odreagowuje ostatnie spadki, a Pekao kontynuuje wzrosty po odbiciu się od 65 zł.

Dzisiejsza sesja ma z pewnością wymiar pozytywny, lecz kluczową kwestią będzie jutrzejsza decyzja w sprawie stóp procentowych w USA.

Robert Uzarewicz, DM WBK