Dni, które zmieniają polską bankowość

Michał Kobosko
11-02-2000, 00:00

Dni, które zmieniają polską bankowość

BRZEMIENNE SKUTKI: W ciągu kilkunastu dni zdecydują się losy nie tylko zainteresowanych banków, ałe wręcz całego polskiego sektora finansowego

Co się odwlecze, to nie uciecze. Zgodnie z prawem MurphyŐego, jeśli coś złego ma się zdarzyć, na pewno zdarzy się w najmniej sprzyjającym momencie. Te dwie mądrości zostały znowu udowodnione, tym razem na przykładzie BIG Banku Gdańskiego i Banku Handlowego. Wielomiesięczne „negocjacje bez negocjacji” w sprawach fuzji BRE z Handlowym i kompromisu BIG BG z Deutsche Bankiem znajdują niespodziewany finał niemal jednocześnie. W ten sposób, w ciągu kilkunastu dni decydują się nie tylko losy bezpośrednio zaangażowanych banków, ale i całego polskiego sektora finansowego.

HISTORIE CHOROBY w obu przypadkach są zupełnie inne. BIG BG to pierwotnie sztandarowy bank nomenklatury, który niespodziewanie — chyba także dla założycieli — przekształcił się pod rządami Bogusława Kotta w jedną z najprężniejszych firm w Polsce. Niezmiennie kontrowersyjny prezes zamykał usta wrogom dokonując kolejnych ostrych manewrów, które wprowadziły go do elity polskiej bankowości. Sukcesy uśpiły czujność prezesa, który na ostatnim wirażu przeszarżował, biorąc Deutsche Bank za pionka, którego można pominąć. Dziś, po dziesięciomiesięcznych rozmowach, strony oskarżają się o brak chęci do kompromisu. I nie wiadomo, czy piątkowa dogrywka na WZA BIG BG cokolwiek tu zmieni.

NIEMCY TWIERDZĄ, że zaskoczyła ich nie tyle wrogość starych władz i części opinii publicznej (z którą jako ekspansywny niemiecki bank mieli do czynienia na wielu rynkach), ile zaciekły atak polityków. To prawda, że po pierwszej salwie liderom AWS ktoś zamknął usta i rolę oskarżyciela odgrywał już tylko SLD, do końca wierny BIG BG. Ale fatalne wrażenie pozostało.

WŁADZE HANDLOWEGO miały w ciągu kilku ostatnich lat sporo wpadek. Przeprowadzona w złym stylu próba przejęcia Pekao SA była tego najlepszym dowodem. Organizowanie road-show i prezentowanie efektów mariażu z Pekao bez przeprowadzenia jakichkolwiek rozmów z MSP przekroczyło wyobraźnię nie tylko menedżerów zachodnich funduszy i analityków. Ale dlaczego bank ma latami płacić za błędy zarządu? Bo w kategorii takiej kary trzeba widzieć zachowanie MSP, które od 1997 r. traktuje Handlowy per noga.

OFERTA HANDLOWEGO na Pekao SA została odrzucona. Przypomnijmy, że tak samo odrzucono wówczas ofertę Citibanku. Uznano bowiem, że Amerykanie chcą pójść za daleko, tnąc po swojemu polski bank na części i kasując jego tożsamość. Ale ostatnio ci sami Amerykanie byli w MSP mile widziani, jako „biały rycerz” mający obronić Handlowy przed zakusami wrogiego Commerzbanku!

„FINANCIAL TIMES” w środowym komentarzu redakcyjnym napisał słusznie, że chore układy w polskim sektorze finansowym nie znikną, póki państwo nie sprzeda swoich udziałów w tej branży. Ale naszym zdaniem, nie sztuka sprzedać. Trzeba robić to z głową, kierując się klarowną i logiczną koncepcją rozwoju np. bankowości. Tymczasem przebieg prywatyzacji banków przez ostatnie dziesięć lat wskazuje, że takiej spójnej koncepcji nigdy nie było. Przebieg prywatyzacji zaś zależał nie tylko od rządzącej koalicji, ale i od widzimisię konkretnych nadzorujących ją urzędników z resortów finansów i przekształceń własnościowych, a potem skarbu.

NAJPIERW sprzedawano pakiety mniejszościowe, potem uznano, że to strata czasu (inwestorzy strategiczni np. w WBK najpierw musieli przejąć większość, a dopiero potem troszczyli się o swoje nabytki). Najpierw oddawano wszystko inwestorom zagranicznym, potem chciano tworzyć silne polskie banki, ale w końcu zablokowano wspomnianą fuzję Handlowego i Pekao SA. Teraz pomysł banków narodowych wrócił, ale ma znaleźć zastosowanie wobec PKO BP i BGŻ — czyli tam, gdzie do zrobienia jest najwięcej.

NIC DZIWNEGO, że kształt działających w Polsce banków i obecność w nich kapitału zagranicznego są dalekie od oczekiwań i standardów zachodnich. Transakcje przeprowadzane w tych dniach na BIG BG i Handlowym nie sprawią, że ten obraz stanie się choć trochę jaśniejszy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Kobosko

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Dni, które zmieniają polską bankowość