Drugi kwartał w USA będzie ciężkim okresem dla gospodarki — uważa Henry Paulson, sekretarz departamentu skarbu.
Jego zdaniem, kryzys kredytowy jest bliżej końca niż początku.
— Do końca roku nastąpi przyspieszenia tempa wzrostu, jednak rekordowe ceny ropy są wiatrem w oczy dla gospodarki — dodał sekretarz.