Schemat utworzenia polskiego holdingu farmaceutycznego zakłada połączenie trzech Polf oraz warszawskiej wytwórni szczepionek Biomed. Nadal jednak nie wiadomo, czy jest to ostateczna wersja przekształceń — rząd zobligował MSP dopiero do przygotowania programu prywatyzacji.
Minister skarbu przedstawił posłom z Sejmowej Komisji Skarbu schemat konsolidacji branży farmaceutycznej. Projekt zakłada, że do grupy pod nazwą polski holding farmaceutyczny wejdą trzy Polfy, które od początku traktowane były jako podstawa utworzenia wspólnego podmiotu: Pabianice, Tarchomin i Warszawa. Fabryki leków miałaby uzupełnić warszawska wytwórnia szczepionek Biomed, której nazwa nie pojawiała się we wcześniejszych spekulacjach o składzie holdingu. Firma podlega wojewodzie mazowieckiemu. Jerzy Antkiewicz, poprzedni dyrektor Biomedu, uważał, że jego sytuacja nie pozwala na prywatyzację. Chodziło głównie o nieuregulowany stan prawny nieruchomości. Wojewoda odwołał go pod koniec 2001 r.
Prezentacja projektu nie oznacza jednak, że jest to ostateczna wersja konsolidacji. Choćby dlatego, że dopuszcza on uczestnictwo jeszcze jednego podmiotu z częściowym udziałem Skarbu Państwa (SP). Nie wiadomo, którą firmę resort bierze pod uwagę. Pewne jest tylko to, że akcjonariusze giełdowej Jelfy, w której SP ma prawie 30 proc. głosów na WZA i o której wspomniał minister Kaczmarek po raz pierwszy prezentując projekt, nie akceptują tego pomysłu.
Tydzień temu Rada Ministrów nie zdążyła omówić programu prywatyzacji na najbliższe cztery lata. Wczoraj zaś zapoznała się z nim i... zobligowała ministra skarbu do opracowania „Programu prywatyzacji majątku Skarbu Państwa na lata 2002-06”.
Zdaniem Janusza Koziary, szefa Polfy Pabianice, który przyznaje, że nigdy nie był entuzjastą połączenia fabryk, przedsiębiorstwa tracą będąc w stanie zawieszenia. Harmonogram przewiduje, że grupa powstanie do końca tego roku, ale mało kto w to wierzy.
— Im wcześniej rząd zdecyduje o utworzeniu holdingu, tym lepiej. Kolejność działań ma być taka: najpierw decyzja, a potem opracowanie szczegółowego projektu. Wiadomo, że nie stanie się to wcześniej niż na początku następnego roku, bo potrzebne są pewne informacje bazowe, na przykład roczne dane finansowe, bilanse. To oznacza kolejne miesiące oczekiwania w obecnym stanie — mówi Janusz Koziara.
Dyrektor Pabianic obawia się, że po okresie oczekiwania z różnych powodów może w ogóle nie dojść do realizacji projektu, a wtedy będzie za późno na inne rozwiązania. Nieoficjalnie wiadomo, że Polfą Pabianice interesuje się co najmniej dwóch zagranicznych inwestorów. Nie wiadomo, jak długo będą chcieli czekać na sposobność złożenia oferty prywatyzacyjnej, zwłaszcza że pomysł konsolidacji właściwie wyklucza taką możliwość. Na początku 2004 r. „w ramach wspomagania rozwoju rynku kapitałowego” połączona spółka ma trafić na giełdę.



