Dobra passa powoli się kończy

opublikowano: 25-02-2019, 22:00

Deweloperzy i firmy budowlane z lękiem patrzą na rosnące koszty materiałów.

Te zaś będą nadal drożały, choć już w znacznie wolniejszym tempie w porównaniu z poprzednimi kwartałami.

W ostatnich dwóch latach duże projekty infrastrukturalne oraz budownictwo komercyjne, a więc obiekty handlowe, przemysłowe oraz budowa mieszkań, gwarantowały firmom budowlanym wzrost przychodów.

— Jednak boom w branży budowlanej niestety przekłada się na wzrosty cen zarówno materiałów budowlanych, jak i ceny usług. Jest on na różnym poziomie — od kilku do kilkudziesięciu procent rok do roku. Największy wzrost zanotowały materiały takie jak stal zbrojeniowa, beton, silikaty, wełna mineralna, kostka brukowa, a także materiały instalacyjne — wylicza Leszek Gołąbiecki, prezes Unibepu.

Nieuniknione podwyżki

Emil Łobodziński, doradca inwestycyjny w PKO Banku Polskiego, przypomina, że rok 2018 był kolejnym okresem, w którym produkcję budowlaną napędzały zarówno inwestycje infrastrukturalne (w tym ze środków unijnych), jak i bardzo dobra kondycja branży mieszkaniowej. — W związku z tym ceny podstawowych materiałów wzrosły o około 15-20 proc., a od „dołka” na przełomie lat 2015/2016 o około 40-50 proc. Drożały praktycznie wszystkie kategorie materiałów. Co prawda na przełomie 2018/2019 ceny niektórych z nich nieco spadły, zwłaszcza tych

uzależnionych od koniunktury na światowych rynkach, jak np. stal. Biorąc jednak pod uwagę obecny portfel zamówień spółek budowlanych oraz to, że są one na granicy wykorzystania mocy produkcyjnych, nie oczekujemy istotnego spadku cen materiałów w bieżącym roku — twierdzi Emil Łobodziński. Zdaniem Leszka Gołąbieckiego, trzeba być nie lada optymistą, by przewidywać spadek cen materiałów i usług. — Na zmiany ceny mają bowiem wpływ dwa główne czynniki. Są nimi popyt, a ten jest nadal wysoki, i niestety — przy wielkich inwestycjach na kolei — dostępność transportowa. Jednak dalsze podwyżki nie powinny być już tak drastyczne, jak przez ostatnie półtora roku — mówi Leszek Gołąbiecki Pomijając wzrost cen na rynku, pojawiają się jeszcze inne problemy w branży: eksperci Grupy PSB wyliczają tu również chociażby niedobór kadr wykonawczych w stosunku do skali planowanych inwestycji oraz opóźnienia w dostawach materiałów do wznoszenia ścian i niektórych izolacji termicznych.

Dobre prognozy

Jak zwracają uwagę eksperci Deloitte, marże realizowanych projektów są i będą pod silną presją w kolejnych okresach, co dostrzegają także inwestorzy. Dla przykładu, w okresie od stycznia do września 2018 r. indeks WIG Budownictwo zanotował ponad 20-procentowy spadek. — Firmy budowlane działają na niewysokich marżach, a więc nagły wzrost kosztów w prosty sposób prowadzi do poważnych problemów finansowych i konieczności renegocjacji umów — zauważa Bartosz Turek, analityk Open Finance.

Mirosław Lubarski, dyrektor marketingu, członek zarządu w Grupie PSB Handel, szacuje, że tegoroczny popyt na materiały w budownictwie mieszkaniowym indywidualnym wzrośnie o kolejne 8-10 proc. Przemawiają za tym zarówno optymistyczne prognozy sprzedaży materiałów dla nowo budowanych domów i mieszkań w rozpoczynającym się sezonie, jak i również dość dobre prognozy makroekonomicznedla Polski (wzrost PKB na poziomie 3,7 proc., inflacja na poziomie 2,15 proc., wzrost płac realnych o 6,9 proc., bezrobocie — 5,6 proc., inwestycje — 5,5 proc., konsumpcja prywatna — 3,8 proc., stopa referencyjna NBP — 1,5 proc.). Zdaniem Bartosza Turka, dla samych deweloperów palącym problemem są nie tylko rosnące koszty budowy, ale też niska podaż działek budowlanych. — Drożejące mieszkania amortyzują w dużej mierze spadek liczby sprzedanych lokali, choć nie ma co ukrywać — marże deweloperów topnieją. Aczkolwiek póki sytuacja na rynku pracy będzie dobra, gospodarka będzie się rozwijała, a kredyty będą relatywnie tanie, raczej nie ma powodu, aby obawiać się o kondycję rynku mieszkaniowego w Polsce — podkreśla Bartosz Turek. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Kaczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu