Dobra passa złotego przerwana. Na chwilę?

Kamil Zatoński
03-07-2009, 10:27

Wczoraj o kondycję złotego pytaliśmy krajowych analityków. Dziś sprawdziliśmy prognozy ich zagranicznych kolegów. Najbardziej "byczo" do złotego nastawiony jest brytyjski HSBC. Typuje 4 zł za  euro na koniec września.

W czwartek przez cały dzień trwało przeciąganie liny między kupującymi i sprzedającymi rodzimą walutę. I kiedy wydawało się, że ci pierwsi uzyskają przewagę, gorsze dane makro z USA przechyliły szalę na korzyść strony podażowej. I tak jednak zakończona wczoraj seria siedmiu wzrostowych sesji wartości złotego była najdłuższa w tym roku. Najdłuższa, choć nie najlepsza pod względem skali umocnienia, które względem euro sięgnęło blisko 4,5 proc. Na przełomie marca i kwietnia w zaledwie trzy dni euro potaniało o około 7 proc.

Prognozy w dół

Co dalej? Polscy analitycy ostrożnie wypowiadają się na temat siły złotego, a konsensus na koniec lipca jest nawet nieco wyższy od poziomów, które na rynku można zaobserwować obecnie. Niektórzy specjaliści bez ogródek mówią jednak o przełomie i zbliżającym się powoli okresie wyraźnego umocnienia złotego. Wśród analityków zagranicznych instytucji finansowych zdecydowani optymiści są na razie w mniejszości. Według zamieszczonej w serwisie Bloomberg średniej prognoz specjalistów 23 zagranicznych banków, kurs euro do złotego na koniec trzeciego kwartału wynosić będzie 4,48 zł. To o ponad 10 groszy więcej niż wczoraj. Warto jednak zauważyć, że konsensus zwykle z pewnym opóźnieniem podąża za trendem. Jeśli wzrostowy trend będzie trwał, wkrótce średnia przesunie się z pewnością w dół.

Solidny bilans

Najbardziej "byczo" do złotego nastawiony jest brytyjski bank HSBC. Jego analitycy typują, że na koniec września za wspólną walutę zapłacimy dokładnie 4 zł, a na koniec roku — już tylko 3,80 zł. Powód wyjątkowego optymizmu to dobra sytuacja polskiego bilansu handlowego i bilansu obrotów bieżących. Mimo silnego spowolnienia naszej gospodarki, po trzech miesiącach tego roku saldo bilansu obrotów bieżących zamknęło się nadwyżką w wysokości 342 mln EUR. Jeszcze w IV kw. 2008 r. deficyt wynosił 5 mld EUR.

— Od dłuższego czasu prognozujemy wyraźne umocnienie złotego, który w ostatnim czasie zachowywał się gorzej od innych walut rynków wschodzących. Naszym zdaniem, zmiana sytuacji bilansu obrotów bieżących może sygnalizować przełom dla złotego. To dobry czas, by zająć długie pozycje w polskiej walucie — uważa Juliet Simpson, główna ekonomistka HSBC na Europę, Bliski Wschód i Afrykę.

Nieuzasadniona słabość

Naszą walutę i gospodarkę dobrze oceniają też analitycy KBC (według ich najnowszej prognozy PKB Polski wzrośnie w tym roku o 0,5 proc., gospodarki sąsiednich państw skurczą się) i Morgan Stanley (MS).

— Ze wzrostem PKB w okolicach zera w pierwszym kwartale polska gospodarka ma lepszy punkt wyjście do odbicia niż porównywalne kraje —uważa Pasquale Diana, ekonomista MS z Londynu.

Jego zdaniem, umocnienie złotego będzie kontynuowane, także dlatego, że inwestorzy zdali sobie sprawę, że względna słabość naszej waluty wobec korony i forinta nie miała uzasadnienia. Jednak według oficjalnej prognozy banku z 1 lipca, na koniec września kurs EUR/PLN…. spadnie do 4,50 zł. Największymi pesymistami pozostają analitycy BNP Paribas i Bank of America, którzy obstawiają, że do końca trzeciego kwartału złoty osłabnie względem euro do 4,80- -4,90 zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Dobra passa złotego przerwana. Na chwilę?