Dobry moment na inwestycję

Marta Sieliwierstow
opublikowano: 2015-10-26 22:00

Na wynajmie mieszkania można zarobić średnio 5 proc. — to najlepszy wynik od 2010 r.

Analitycy Home Broker i Open Finance wyliczają rentowność najmu na podstawie transakcji ich klientów oraz ofert zamieszczanych w portalu Domiporta.pl. Analizują dane z największych miast: Warszawy, Wrocławia, Krakowa, Poznania, Łodzi, Gdańska i Gdyni. Wyliczenia uwzględniają, że mieszkanie nie będzie wynajęte przez cały czas, a także podatek i opłaty dla wspólnoty lub spółdzielni. Średnia rentowność w największych miastach Polski wynosi 4,77 proc.

Spośród siedmiu miast najwięcej można zarobić na wynajmie w Gdańsku — średnia oczekiwana rentowność wynosi tam prawie 6 proc. Za metr kwadratowy w Gdańsku trzeba zapłacić około 5089 zł. Oznacza to wzrost o 2,5 proc. rok do roku. Natomiast średnia miesięczna stawka najmu w tym mieście wzrosła przez ostatnie 12 miesięcy z 29,91 do 37,84 zł zł/mkw. Ta zmiana przełożyła się na rentowność najmu większą o prawie 1,5 proc. (roczny wzrost z 4,58 do 5,96 proc. netto). To oznacza, że gdyby sytuacja się nie zmieniła, kupione na wynajem mieszkanie zwróciłoby się po niecałych 17 latach.

— Choć z danych liczbowych wynika, że najbardziej opłaca się inwestycja w mieszkanie w Gdańsku, to najwięcej osób robi to w Warszawie. Stolica oferuje największe możliwości i rynek jest tu najbardziej płynny, co oznacza, że w razie chęci wycofania się z inwestycji powinno to być łatwiejsze niż gdzie indziej — tłumaczy Marcin Krasoń z Home Brokera.

Rentowność inwestycji w mieszkanie na wynajem w Warszawie wynosi 5,02 proc. netto i jest to trzeci wynik w historii. Za mieszkanie trzeba tu zapłacić o 45 proc. więcej niż w Gdańsku (średnio 7423 zł za mkw.), ale za to i stawki najmu są najwyższe, bo średnio jest to 47,50 zł za mkw. Niezmiennie najtaniej jest w Łodzi. Kupujący płacą tam za metr mieszkania niewiele ponad połowę tego co w Warszawie (aktualnie 3863 zł), ale i zysk z najmu będzie dużo mniejszy (średnio 25,58 zł za mkw. miesięcznie). Łącznie daje to 4,81 proc. zysku netto rocznie.

— Wysokie ceny ofertowe mieszkań na rynku wtórnym w dużych miastach sprawiają, że wiele osób nie może sobie pozwolić na własne lokum, poza tym coraz większa mobilność obywateli, którzy migrują za pracą i nie chcą się wiązać na dłużej z jednym miejscem, powodują, że zainteresowanie najmem rośnie, co dla inwestorów jest zachętą do lokowania pieniędzy w tym segmencie nieruchomości — wyjaśnia Maciej Górka z Domiporta.pl.