Dobry region, bo w dobrym sąsiedztwie

Marcin Nowicki
opublikowano: 2005-09-15 00:00

Małopolska utrzymuje się w ścisłej czołówce list rankingowych układanych pod kątem atrakcyjności inwestycyjnej polskich regionów. Działalności dużych i średnich przedsiębiorstw sprzyja przede wszystkim korzystne położenie regionu, dobra infrastruktura gospodarcza i społeczna, zasoby siły roboczej i niezła aktywność samorządów.

Korzystnie wpływa sąsiedztwo województwa śląskiego. Warto przy tym zauważyć, że Małopolska jest pozbawiona balastu w postaci niezrestrukturyzowanego przemysłu, z jakim dotychczas boryka się Śląsk.

Pozytywnie na rozwój Małopolski wpływa także sąsiedztwo Czech i Słowacji, gdyż te dwa kraje są dla inwestorów bardzo atrakcyjne.

W dodatku na szczeblu regionalnym prowadzona jest relatywnie dobra polityka. Obecna zasadnicza myśl rozwojowa kreowana przez samorządy regionu zmierza w kierunku wsparcia małych i średnich przedsiębiorstw. A działalność małych i średnich przedsiębiorstw ma duży wpływ na cały klimat biznesowy, w tym inwestycyjny.

Region małopolski może także poszczycić się doskonale rozwiniętym zapleczem dla turystyki, zwłaszcza na obszarach aglomeracji krakowskiej czy w rejonach Zakopanego. Wprawdzie duża ilość obszarów chronionych ze względu na walory przyrodnicze w pewnym stopniu zniechęca duże przedsiębiorstwa przemysłowe, jednak nie odgrywa to większej roli w działalności sektora dużych i średnich firm.

Po nowym rządzie nie spodziewam się uprzywilejowanego traktowania tego regionu, natomiast proponowane reformy makroekonomiczne niewątpliwie sprzyjać będą rozwojowi całego kraju. Zresztą Małopolska bardzo dobrze sobie radzi bez „specjalnego” traktowania — i to zarówno pod względem wysokiej aktywności społecznej, działań samorządów, jak i osiąganych efektów gospodarczych.

Marcin Nowicki kierownik Obszaru Badań Regionalnych i Integracji Europejskiej w Instytucie Badań nad Gospodarką Rynkową