Dochodowe napoje pobudzające

MCH
opublikowano: 2011-07-28 00:00

Polski rynek napojów energetycznych i izotonicznych jest wart prawie 822 mln zł.

Polski rynek napojów energetycznych i izotonicznych jest wart prawie 822 mln zł.

Największy obrót dają napoje energetyzujące. Ich sprzedaż stanowi aż 83 proc. na polskim rynku napojów energetycznych, reszta należy do napojów dla sportowców — wynika z danych firmy Nielsen.

— W sprzedaży napojów energetyzujących jesteśmy w europejskiej czołówce za Wielką Brytanią, z wielkością rynku 140 mln litrów. Agencja Zenith International szacuje, że w 2012 roku spożycie w Polsce wyniesie 160 mln litrów — mówi Adam Bogacz, dyrektor ds. rozwoju w firmie Browar Sulimar.

Pod względem średniego spożycia napojów energetycznych na osobę jesteśmy w Europie na szóstym miejscu, ustępując m.in. Austrii, Finlandii, Estonii. Niekwestionowanym liderem w tej kategorii także jest Wielka Brytania, gdzie średnie spożycie wynosi 6 litrów na osobę.

Wzrost wolniejszy

Złoty okres na rynku napojów energetycznych i izotonicznych w Polsce przypadł na lata 2004-09, kiedy jego wielkość wzrosła z 16 mln litrów do 135 mln litrów. Potem rozwój znacznie wyhamował.

— Sprzedaż nadal rośnie, ale wartość rynku utrzymała się na stabilnym poziomie w porównaniu z zeszłym rokiem. Jest to m.in. związane ze wzrostem znaczenia dyskontów i ich produktów o niższej cenie i rosnącej popularności marek własnych, będących pod kontrolą detalistów — uważa Aniela Orłowska, international business analyst z firmy Nielsen.

Adam Bogacz doszukuje się też innych przyczyn: niższej temperatury latem i zamieszania wokół marki Tiger.

— Takie kłótnie działają niekorzystnie na całą kategorię energetyków — twierdzi Adam Bogacz.

Ostatecznie w 2010 r. polski rynek napojów energetycznych wzrósł wartościowo o 3,5 proc., a napojów dla sportowców o 16,2 proc.

Nowi gracze

Zamieszania wokół marki Tiger nie sprawiło, że produkt Food Care utracił pozycję lidera na rynku napojów energetycznych. Pod względem udziałów wyprzedza Red Bulla, Burna, Green-Up czy Mountain Dew Adrenaline. Mimo nasycenia polskiego rynku energetyków na jego podbój ruszają kolejne marki. Jedną z nich jest amerykański Monster Energy współpracujący z firmami Coca-Cola i Coca-Cola Enterprises. Dystrybucja objęła większość stanów USA, Kanadę i kilka krajów Europy Zachodniej, w tym ważne rynki Francji i Wielkiej Brytanii. Według Adama Bogacza, o tym, czy ta marka sprawdzi się w Polsce, zdecyduje umiejętność zbudowania wartości i rozpoznawalności marki, jej innowacyjny charakter i dystrybucja.

— Nie wykluczałbym też pojawienia się jeszcze innych marek, takich jak Rockstar Energy z USA, której partnerem w dystrybucji jest koncern PepsiCo — dodaje Adam Bogacz.

3,5

litra Tyle wynosi średnie spożycie napojów energetycznych rocznie na osobę w Polsce…

6

litrów …a tyle w Wielkiej Brytanii.