LONDYN (Reuters) - Na początku środowych notowań w Europie kurs dolara był nieco słabszy wobec euro. Inwestorzy próbowali przeanalizować wynik wtorkowego posiedzenia rady amerykańskiego banku centralnego, który pozostawił stopy na najniższym poziomie od 40 lat.
Negatywny wpływ na dolara miał również spadek indeksu amerykańskich blue-chipów - Dow Jones do najniższego poziomu od czterech lat.
O godzinie 9.15 euro kosztowało 98,34 centa - powyżej poziomu z końca notowań w Nowym Jorku.
Według Fed przed największą światową gospodarką nadal stoi niebezpieczeństwo spowolnienia, między innymi z powodu pojawienia się "napięć geopolitycznych". To wyraźne odniesienie się przez amerykański bank centralny do perspektywy wojny w Iraku.
Na rynku pojawiły się spekulacje, że amerykański bank centralny może obniżyć stopy między regularnymi posiedzeniami, ponieważ dwóch członków 10-osobowej rady nieoczekiwanie głosowało przeciwko decyzji.
W komunikacie Fed zwrócił uwagę, że dane opublikowane od czasu ostatniego posiedzenia wskazują, że "zagregowany popyt rośnie w umiarkowanym tempie". Członkowie rady nie odnieśli się do ostatnich zniżek na Wall Street.
"Fakt, że dwóch członków rady Fed opowiedziało się za obniżką wywoła spekulacje na temat ewentualnej obniżki stóp jeszcze przed kolejnym posiedzeniem, które odbędzie się dopiero 6 listopada" - powiedział Julian Jessop ze Standard Chartered.
"Jeżeli wtorkowy raport ISM (o koniunkturze w przemyśle USA) będzie gorszy i skomplikuje się sytuacja w Brazylii, wówczas Fed może zdecydować się na wcześniejszą redukcję stóp" - dodał.
Uwaga inwestorów skupi się dzisiaj na publikacji wskaźnika klimatu koniunktury w niemieckiej gospodarce - Ifo - o godzinie 10.00. Według analityków spadł on we wrześniu czwarty miesiąc z rzędu do 88,2 punktu z 88,8 punktu w sierpniu.
W środę w Londynie serię przemówień wygłosi prezes Fed, Alan Greenspan.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))