LONDYN (Reuters) - W środę rano kurs dolara wzrósł o ponad jeden procent wobec euro. Dzień wcześniej waluta amerykańska straciła dwa procent na skutek informacji o ataku terrorystycznym na nowojorski World Trade Center i siedzibę Pentagonu w Waszyngtonie.
Dolar nie zdołał natomiast umocnić się wobec jena. Zdaniem analityków spadki indeksów tokijskiej giełdy do najniższego poziomu od 17 lat spowodują, że japońskie firmy przyspieszą proces transferu zysków zza granicy przed zamknięciem roku finansowego pod koniec września.
Jednak obroty na rynku były niewielkie, a informacje o zniszczeniu nowojorskiego World Trade Center sparaliżowały uczestników rynku.
"Obroty będą nadal niewielkie. Inwestorzy i tak spodziewają się, że euro umocni się wobec dolara, dlatego obecna zwyżka będzie ograniczona" - uważa Hans Redeker z BNP Paribas w Londynie.
Euro wyceniano poniżej 91 centów, a do 10.40 godziny czasu warszawskiego europejska waluta kosztowała 90,22 centa. We wtorek waluta wzrosła do najwyższego od 11 dni poziomu 91,7 centa.
Banki centralne świata pospieszyły z zapewnienieniami, że jeżeli nastąpi taka potrzeba są gotowe zwiększyć płynność na rynku. Natomiast japoński minister finansów Masajuro Shiokawa powiedział, że rozważa możliwość interwencji.
"Jeżeli niestabilność na rynku będzie się utrzymywać interwencja będzie konieczna. Musimy powstrzymać siły spekulacyjne" - powiedział Shiokawa podczas konferencji prasowej.
Zdaniem analityków wtorkowe ataki mogą nadszarpnąć i tak słabe nastroje amerykańskich konsumentów.
"Skoro nikt nie wie, co dalej będzie się dziać w USA, może dojść do ucieczki kapitału z inwestycji w aktywa dolarowe" - powiedział Hajime Kawamaru z Sumitomo Corp.
"Pieniądz jest tchórzliwy. Gdy coś takiego się dzieje, inwestorzy zacznają wycofywać fundusze z USA" - dodał.
Jednak z drugiej strony spadek kursu dolara może być ograniczony, ponieważ wpływ ataku odczuje zapewne całą światowa gospodarka.
"Pierwszą reakcją będzie sprzedaż dolara. Jednak biorąc pod uwagę słabą kondycję światowej gospodarki, wpływ ataków nie ograniczy się do USA" - powiedział Taisuke Tanaka z Credit Suisse First Boston.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))