Dolar słaby, ropa rekordowo droga

Rafał Białkowski
opublikowano: 2008-02-28 00:00

Inwestorzy w obawie przed recesją w USA chcą zaparkować pieniądze w bezpiecznej ropie, której baryłka pokonała już 102 USD.

Inwestorzy w obawie przed recesją w USA chcą zaparkować pieniądze w bezpiecznej ropie, której baryłka pokonała już 102 USD.

Po wtorkowych danych o niespodziewanym wzroście niemieckiego indeksu Ifo, pokazującego nastroje przedsiębiorców, amerykańscy inwestorzy spuścili nosy na kwintę. Uznali, że na Starym Kontynencie nie ma wielkich obaw o spowolnienie gospodarki, a co za tym idzie — możliwe, że ECB nie będzie ciął stóp procentowych. W rezultacie kurs euro przebił 1,5 USD i wyniósł 1,5088 USD. Jeszcze we wtorek wynosił 1,4975 USD.

— To rezultat obaw, że Fed nadal będzie ciął stopy procentowe — uważa Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK.

Opadająca wartość dolara przełożyła się na wzrost cen ropy naftowej, która zaczęła ponownie budzić większe zainteresowanie inwestorów. Wczoraj za baryłkę na nowojorskim Nymex trzeba było zapłacić nawet 102,08 USD. To kolejny historyczny rekord.

Oznacza to, że uwzględniając inflację dolara, surowiec może być wkrótce najdroższy w historii. Rekordowy kurs ropy w 1980 r. dziś wynosiłby 102,53 USD.

— Spadek dolara umacnia nie tylko kurs ropy, ale również innych surowców — twierdzi Marcin Grotek, analityk Raiffeisen Bank Polska.

Ceny złota pobiły wczoraj rekord — w dostawach na kwiecień podrożało o 10,10 USD, do 959 USD za uncję.

— Wzmocnienia dolara możemy się spodziewać dopiero po napłynięciu złych informacji z Europy. Wtedy czeka nas ostra korekta kursu euro — mówi Marcin Grotek.

Mało prawdopodobne, by Fed utrzymał stopy na obecnym poziomie. Świadczy o tym wypowiedź Donalda Kohna, wiceprezesa Fed, który stwierdził, że spowolnienie gospodarcze i kryzys na rynku kredytowym są poważniejszymi zagrożeniami niż inflacja.

— Spodziewamy się, że obniżka wyniesie 50 pkt baz. —mówi Marcin Grotek.

Wysokich notowań ropy naftowej polscy kierowcy nie powinni się obawiać.

— Złoty się umacnia i ratuje nas przed drogimi surowcami — uspokaja Maciej Reluga.

Możesz zainteresować się również: